You_Are_My_Dream
i think that my new blog no is bad .. so ?? how do you think of my blog ??
Translate
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Rozdział VII
W połowie nocy obudziłaś się bo usłyszałaś jakieś dźwięki dobiegające z dołu . Wstałaś nie budząc Harrego i poszłaś do schodów . Światło było zgaszone , ale widziałaś dwóch ludzi chodzących po domu . Lekko cię to przeraziło i wróciłaś do pokoju . Usiadłaś na łóżku i kiedy zobaczyłaś jak Harry słodko śpi nie mogłaś oderwać od niego wzroku . Blask księżyca oświecał jedną stronę twarzy chłopaka co sprawiało że nie musiałaś zapalać światła jak to już planowałaś . Nie wiedziałaś co zrobić . Patrzyłaś na jego twarz jak byś nigdy w życiu jej na oczy nie widziała . Jego bujne loki lekko osunęły się w duł do oczu , a usta były zamknięte i lśniące . Posiedziałaś tak z pół godziny i zrobiłaś się senna . Wróciłaś do łóżka starając się nie budzić Harrego . Podczas kiedy zamykałaś już oczy czułaś jego rękę przesuwającą się na twoją talię . Byłaś bardzo zmęczona więc po 5 następnych sekundach zapadłaś w senność co i to dopadło by cię prędzej czy później . Z samego rana obudziłaś się o 11 . Nie wiedziałaś gdzie jesteś , ale po chwili pamięć ci wróciła . Harry przywitał się ciepłym całusem w policzek co sprawiło że lekko się zarumieniłaś , chociaż nigdy wcześniej się to nie ujawniało .
- głodna - zapytał z uśmiechem
- trochę - powiedziałaś ziewając
- poczekaj tu zaraz coś przyniosę . - powiedział i zeszedł na duł .
Podeszłaś do lustra i zaczęłaś poprawiać włosy . Kiedy Harry wszedł do pokoju nagle zaniemówiłaś . Myślałaś je żartował z tym śniadaniem , ale jednak było to prawdą .
- Śniadanie księżniczko .-powiedział siadając na łóżku .
- księżniczko .. no nie ważne - powiedziałaś siadając obok niego . Wzięłaś kanapkę i zaczęłaś jeść . One przyglądał ci się z wielką uwagą co strasznie cię dziwiło a za razem denerwowało z jednej strony .
- nie jesz - zapytałaś poirytowana
- zjem ,ale zaraz spokojnie .. z głodu nie umrę .. - powiedział patrząc na twoje usta . Widać było że chłopak pożądał ich , nawet z wzajemnością , ale nie chciałaś sobie nic z tego robić . Po skończonym posiłku pożyczyłaś koszulę od Harre'go i zaczęłaś się zbierać .
- Wiesz Harry ja chyba będę szła do domu - powiedziałaś sięgając po buty .
- Dobrze .. zobaczymy się jeszcze dziś ?? - zapytał z nadzieją .
- Nie wiem ... - powiedziałaś otwierając drzwi i wychodząc za próg . Zchodząc na duł zauważyłaś niecodzienny widok . Twój tato rozmawiający z mamą Harre'go ?? Ten widok wcale ci się nie podobał bo wiedziałaś że coś się święci .
- tato .. co ty tu robisz ??- zapytałaś
- przyszedłem do Ann w odwiedziny a ty co tu robisz ?- powiedział
- z niczego ci się tłumaczyć nie muszę , a teraz chodź do domu .. - powiedziałaś łapiąc tatę za rękaw od koszuli .
- Ale skarbie , jestem zajęty . - powiedział patrząc na Ann
- Doba to chociaż daj te cholerne klucze do domu -powiedziałaś wystawiając dłoń ku tacie .
- masz , będę późno .. nie martw się skarbie - powiedział a ty wyszłaś z domu .
Do domu dotarłaś w niecałe 20 minut bo wcale a wcale ci się nie śpieszyło . Pierwsze co zrobiłaś to poszłaś pod prysznic . Następnie zawinęłaś się w ręcznik i poszłaś otworzyć drzwi , do których ktoś zapukał .
Zobaczyłaś że to Harry więc otworzyłaś .
- Co chcesz - powiedziałaś zza progu drzwi
- Mogę wejść - powiedział
- Nie widzisz że jestem zajęta , ale jeśli koniecznie musisz to chodź ale nie na długo , bo muszę się ubrać - powiedziałaś wpuszczając go do domu .
- Albo wiesz poczekaj tu idę się ubrać - powiedziałaś .
Okay - odparł siadając na schodach .
Prędko wbiegłaś do pokoju , założyłaś bieliznę a następnie ubrałaś czarne spodenki i zeszłaś na duł .
- Jestem - powiedziałaś .
- No dobra . Więc słyszałem że twój tato dziś zostaje u mnie do późna więc mamy czas dla siebie .. - powiedział patrząc na ciebie .
- Ale o czym ty człowieku mówisz ..
- Myślałem o jakiejś kolacji . Ja ugotuję oczywiście - powiedział wstając .
- Oooo dobra , to zabieraj się do roboty wiesz gdzie jest kuchnia - powiedziałaś obojętnie .
- Okay - odparł ruszając .
Dobiła 18 . ...
/Jest kawałek , obiecuje to nadrobić , ale coś ostatnio nie mam czasu cholera pisać ...<3
- głodna - zapytał z uśmiechem
- trochę - powiedziałaś ziewając
- poczekaj tu zaraz coś przyniosę . - powiedział i zeszedł na duł .
Podeszłaś do lustra i zaczęłaś poprawiać włosy . Kiedy Harry wszedł do pokoju nagle zaniemówiłaś . Myślałaś je żartował z tym śniadaniem , ale jednak było to prawdą .
- Śniadanie księżniczko .-powiedział siadając na łóżku .
- księżniczko .. no nie ważne - powiedziałaś siadając obok niego . Wzięłaś kanapkę i zaczęłaś jeść . One przyglądał ci się z wielką uwagą co strasznie cię dziwiło a za razem denerwowało z jednej strony .
- nie jesz - zapytałaś poirytowana
- zjem ,ale zaraz spokojnie .. z głodu nie umrę .. - powiedział patrząc na twoje usta . Widać było że chłopak pożądał ich , nawet z wzajemnością , ale nie chciałaś sobie nic z tego robić . Po skończonym posiłku pożyczyłaś koszulę od Harre'go i zaczęłaś się zbierać .
- Wiesz Harry ja chyba będę szła do domu - powiedziałaś sięgając po buty .
- Dobrze .. zobaczymy się jeszcze dziś ?? - zapytał z nadzieją .
- Nie wiem ... - powiedziałaś otwierając drzwi i wychodząc za próg . Zchodząc na duł zauważyłaś niecodzienny widok . Twój tato rozmawiający z mamą Harre'go ?? Ten widok wcale ci się nie podobał bo wiedziałaś że coś się święci .
- tato .. co ty tu robisz ??- zapytałaś
- przyszedłem do Ann w odwiedziny a ty co tu robisz ?- powiedział
- z niczego ci się tłumaczyć nie muszę , a teraz chodź do domu .. - powiedziałaś łapiąc tatę za rękaw od koszuli .
- Ale skarbie , jestem zajęty . - powiedział patrząc na Ann
- Doba to chociaż daj te cholerne klucze do domu -powiedziałaś wystawiając dłoń ku tacie .
- masz , będę późno .. nie martw się skarbie - powiedział a ty wyszłaś z domu .
Do domu dotarłaś w niecałe 20 minut bo wcale a wcale ci się nie śpieszyło . Pierwsze co zrobiłaś to poszłaś pod prysznic . Następnie zawinęłaś się w ręcznik i poszłaś otworzyć drzwi , do których ktoś zapukał .
Zobaczyłaś że to Harry więc otworzyłaś .
- Co chcesz - powiedziałaś zza progu drzwi
- Mogę wejść - powiedział
- Nie widzisz że jestem zajęta , ale jeśli koniecznie musisz to chodź ale nie na długo , bo muszę się ubrać - powiedziałaś wpuszczając go do domu .
- Albo wiesz poczekaj tu idę się ubrać - powiedziałaś .
Okay - odparł siadając na schodach .
Prędko wbiegłaś do pokoju , założyłaś bieliznę a następnie ubrałaś czarne spodenki i zeszłaś na duł .
- Jestem - powiedziałaś .
- No dobra . Więc słyszałem że twój tato dziś zostaje u mnie do późna więc mamy czas dla siebie .. - powiedział patrząc na ciebie .
- Ale o czym ty człowieku mówisz ..
- Myślałem o jakiejś kolacji . Ja ugotuję oczywiście - powiedział wstając .
- Oooo dobra , to zabieraj się do roboty wiesz gdzie jest kuchnia - powiedziałaś obojętnie .
- Okay - odparł ruszając .
Dobiła 18 . ...
/Jest kawałek , obiecuje to nadrobić , ale coś ostatnio nie mam czasu cholera pisać ...<3
czwartek, 9 sierpnia 2012
niedziela, 5 sierpnia 2012
Rozdział VI
Harry postanowił cię odwieźć . Więc wsiedliście do auta i ruszyliście ....
Droga autem trwała może 4-5 minut więc nic się nie odzywałaś . Kiedy Harry zatrzymał się pod twoim domem na szczęście nikogo już tam nie było . Z tego co wiedziałaś prasa jeszcze nic o tobie nie wie i cieszyło cię to bardzo . Chwile siedziałaś cicho i gdy już miałaś wychodzić z auta odwróciłaś się do Harrego. Po raz kolejny utkwiłaś w jego cudnych oczach .. zawsze miał jakaś iskrę w nich co strasznie ci się podobało . Spuściłaś wzrok , a on zbliżył się do twojej twarzy i powiedział :
- jak bym cie teraz pocałował to czy mnie pobijesz ?? -zapytał z uśmiechem
- nie .. - zaśmiałaś się pod nosem . Gdy usłyszał odpowiedź już miał cię pocałować ... wasze usta były bliskie pocałunku , ale nagle ktoś do ciebie zadzwonił . Wyjęłaś telefon wychodząc z auta . Uśmiechnęłaś się do Harrego i poszłaś do domu . Po wejściu do domu dostałaś sms'a od Harrego .
"Co powiesz na spacer dziś po plaży o 18 ?? " Prędko odpisałaś . "jasne to wpadnij po mnie ."
Weszłaś do góry witając się z tatą i od razu poszłaś do łazienki wziąć prysznic . Kiedy już umyłaś się i umalowałaś poszłaś do pokoju po ubranie . Wyjęłaś z szafy krótkie szorty i bokserkę koloru białego . Do tego ubrałaś białe niskie konwersy i uczesałaś włosy w kucyk . . ale po 10 minutach zmieniłaś zdanie i rozpuściłaś włosy . Po ubraniu dochodziła 17:46 więc poszłaś coś zjeść . Otworzyłaś półkę i wyjęłaś chleb następnie posmarowałaś ją nutellą i nalałaś sobie zimnego mleka do szklanki . Kiedy skończyłaś poszłaś umyć zęby i zeszłaś na duł bo ktoś zapukał do drzwi . Przed drzwiami stał Harry co cię wcale nie dziwiło . Ubrany był w kremowe rurki , kolorową koszulę w kratkę z rozpiętymi 3 guziczkami jak zawsze i białe niskie konwersy . Jego włosy lekko rozwiewał wiatr .
- gotowa ?? - zapytał z uśmiechem .
- tak już idę . Tato wychodzę !- krzyknęłaś .
Harry otworzył ci drzwi i sam usiadł z drugiej strony . zapięłaś pas i ruszyliście .
- Ślicznie wyglądasz - odezwał się
- dziękuję .. ,a po za tym to był komplement czy sarkazm , po tobie można spodziewać się wszystkiego - uśmiechnęłaś się
- sarkazm - odparł ,a ty walnęłaś go lekko w ramię .
- spokojnie żartuję - powiedział ..
- haha wiem .. - uśmiechnęłaś się
Dojechaliście na plażę w 20 minut . Na miejscu wysiadłaś z auta i popatrzyłaś w dal . Ruszyłaś na plażę a Harry wraz z tobą . Nagle poczułaś że ktoś łapie cię od tyłu za brzuch . Oczywiście był to Harry jego perfumy zawsze wyróżniały się spośród innych . Wtulona byłaś w jego silne ramiona , ale wyrwałaś się i zaczęłaś biec.
Harry tylko się uśmiechną i pobiegł za tobą . Nagle gdy był już blisko niechcący cię popchną i wylądowaliście na piasku turlając cię boje w śmiechu . Kiedy już się to skończyło pozycja była taka że leżałaś nad nim z rękoma opartymi o piasek . On prędko się przewrócił i było na odwrót . Przeszedł na kolanach za twoją głowę i wasze spojrzenia ponownie się spotkały . Patrzyliście sobie prosto w oczy kiedy on się nachylił i cię pocałował . Jego usta były gorące , a zarazem delikatne . Całował cię delikatnie i powoli jak by chciał zapamiętać to raz a dobrze , bo mogło by się to nie zdarzyć nigdy więcej . Oderwaliście się od siebie aby złapać powietrze . Usiadłaś na piasku i patrzyłaś jak fale rozbijały się o kamienie . Wyglądało to przecudownie . Harry usiadł obok , a ty oparłaś się o jego ramię .
- chciał bym żeby to się nie kończyło ... bez paparazzi bez fanek ...mam wszystko czego potrzeba mi - powiedział
- i jak ci się podoba ??
- bardzo .. no ale tak żyć nie można zawsze - odparł , a ty się uśmiechnęłaś .
- racja nie może ...
- ale wiesz puki mam ten czas muszę z niego korzystać - powiedział wstając i podszedł do wody . Ty wstałaś niezauważenie i popchałaś go i upadł na kolana do wody . Zaczęłaś się śmiać ale chwile później również wylądowałaś w wodzie . Wybiegłaś z niej prędko bo była lodowata .
- Harry chodź czas się zbierać już 23 - krzyknęłaś .
- ale .. jak to już ! - powiedział a ty pokazałaś mu komórkę i faktycznie była ta godzina .
Wsiedliście do auta i ruszyliście . Dojechaliście do domu ucałowałaś Harrego w policzek i poszłaś do domu . Drzwi były zamknięte a ty klucza nie miałaś . Harry wysiadł z auta i podszedł do ciebie .
- co jest ?? - zapytał
- tato chyba gdzieś wyszedł . - powiedziałaś
- to chodź wpadniesz do mnie a później przedzwonisz do niego okay ??
- no dobra . Wstałaś wsiadając do auta i ruszyliście . Dojechaliście do domu a następnie weszliście po cichu do domu ponieważ mama i siostra Harrego już spały . Weszliście do góry do pokoju Harrego . Kiedy weszłaś pierwsze co zrobiłaś to położyłaś się na łóżku ze zmęczenia . Harry zgasił światło i położył się obok ciebie lekko całując cię po szyi , a następnie przeszedł do ust . Tym razem były one zimne i mokre . Cały był zimny i się trząsł z zimna .
- Harry nie może tak dziś już .. - powiedziałaś ziewając . On ściągną przemoczoną koszulę i ponownie się położył . Ty również ściągnęłaś koszulkę i położyłaś się wtulona w jego umięśnione ciało . Nawet nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś ..
Ranoooo (;
................................................................................................................................................
/ Więc jest VI . Jak tam wam leży xx :) jak bd 5 kom to dodam next (:
Droga autem trwała może 4-5 minut więc nic się nie odzywałaś . Kiedy Harry zatrzymał się pod twoim domem na szczęście nikogo już tam nie było . Z tego co wiedziałaś prasa jeszcze nic o tobie nie wie i cieszyło cię to bardzo . Chwile siedziałaś cicho i gdy już miałaś wychodzić z auta odwróciłaś się do Harrego. Po raz kolejny utkwiłaś w jego cudnych oczach .. zawsze miał jakaś iskrę w nich co strasznie ci się podobało . Spuściłaś wzrok , a on zbliżył się do twojej twarzy i powiedział :
- jak bym cie teraz pocałował to czy mnie pobijesz ?? -zapytał z uśmiechem
- nie .. - zaśmiałaś się pod nosem . Gdy usłyszał odpowiedź już miał cię pocałować ... wasze usta były bliskie pocałunku , ale nagle ktoś do ciebie zadzwonił . Wyjęłaś telefon wychodząc z auta . Uśmiechnęłaś się do Harrego i poszłaś do domu . Po wejściu do domu dostałaś sms'a od Harrego .
"Co powiesz na spacer dziś po plaży o 18 ?? " Prędko odpisałaś . "jasne to wpadnij po mnie ."
Weszłaś do góry witając się z tatą i od razu poszłaś do łazienki wziąć prysznic . Kiedy już umyłaś się i umalowałaś poszłaś do pokoju po ubranie . Wyjęłaś z szafy krótkie szorty i bokserkę koloru białego . Do tego ubrałaś białe niskie konwersy i uczesałaś włosy w kucyk . . ale po 10 minutach zmieniłaś zdanie i rozpuściłaś włosy . Po ubraniu dochodziła 17:46 więc poszłaś coś zjeść . Otworzyłaś półkę i wyjęłaś chleb następnie posmarowałaś ją nutellą i nalałaś sobie zimnego mleka do szklanki . Kiedy skończyłaś poszłaś umyć zęby i zeszłaś na duł bo ktoś zapukał do drzwi . Przed drzwiami stał Harry co cię wcale nie dziwiło . Ubrany był w kremowe rurki , kolorową koszulę w kratkę z rozpiętymi 3 guziczkami jak zawsze i białe niskie konwersy . Jego włosy lekko rozwiewał wiatr .
- gotowa ?? - zapytał z uśmiechem .
- tak już idę . Tato wychodzę !- krzyknęłaś .
Harry otworzył ci drzwi i sam usiadł z drugiej strony . zapięłaś pas i ruszyliście .
- Ślicznie wyglądasz - odezwał się
- dziękuję .. ,a po za tym to był komplement czy sarkazm , po tobie można spodziewać się wszystkiego - uśmiechnęłaś się
- sarkazm - odparł ,a ty walnęłaś go lekko w ramię .
- spokojnie żartuję - powiedział ..
- haha wiem .. - uśmiechnęłaś się
Dojechaliście na plażę w 20 minut . Na miejscu wysiadłaś z auta i popatrzyłaś w dal . Ruszyłaś na plażę a Harry wraz z tobą . Nagle poczułaś że ktoś łapie cię od tyłu za brzuch . Oczywiście był to Harry jego perfumy zawsze wyróżniały się spośród innych . Wtulona byłaś w jego silne ramiona , ale wyrwałaś się i zaczęłaś biec.
Harry tylko się uśmiechną i pobiegł za tobą . Nagle gdy był już blisko niechcący cię popchną i wylądowaliście na piasku turlając cię boje w śmiechu . Kiedy już się to skończyło pozycja była taka że leżałaś nad nim z rękoma opartymi o piasek . On prędko się przewrócił i było na odwrót . Przeszedł na kolanach za twoją głowę i wasze spojrzenia ponownie się spotkały . Patrzyliście sobie prosto w oczy kiedy on się nachylił i cię pocałował . Jego usta były gorące , a zarazem delikatne . Całował cię delikatnie i powoli jak by chciał zapamiętać to raz a dobrze , bo mogło by się to nie zdarzyć nigdy więcej . Oderwaliście się od siebie aby złapać powietrze . Usiadłaś na piasku i patrzyłaś jak fale rozbijały się o kamienie . Wyglądało to przecudownie . Harry usiadł obok , a ty oparłaś się o jego ramię .
- chciał bym żeby to się nie kończyło ... bez paparazzi bez fanek ...mam wszystko czego potrzeba mi - powiedział
- i jak ci się podoba ??
- bardzo .. no ale tak żyć nie można zawsze - odparł , a ty się uśmiechnęłaś .
- racja nie może ...
- ale wiesz puki mam ten czas muszę z niego korzystać - powiedział wstając i podszedł do wody . Ty wstałaś niezauważenie i popchałaś go i upadł na kolana do wody . Zaczęłaś się śmiać ale chwile później również wylądowałaś w wodzie . Wybiegłaś z niej prędko bo była lodowata .
- Harry chodź czas się zbierać już 23 - krzyknęłaś .
- ale .. jak to już ! - powiedział a ty pokazałaś mu komórkę i faktycznie była ta godzina .
Wsiedliście do auta i ruszyliście . Dojechaliście do domu ucałowałaś Harrego w policzek i poszłaś do domu . Drzwi były zamknięte a ty klucza nie miałaś . Harry wysiadł z auta i podszedł do ciebie .
- co jest ?? - zapytał
- tato chyba gdzieś wyszedł . - powiedziałaś
- to chodź wpadniesz do mnie a później przedzwonisz do niego okay ??
- no dobra . Wstałaś wsiadając do auta i ruszyliście . Dojechaliście do domu a następnie weszliście po cichu do domu ponieważ mama i siostra Harrego już spały . Weszliście do góry do pokoju Harrego . Kiedy weszłaś pierwsze co zrobiłaś to położyłaś się na łóżku ze zmęczenia . Harry zgasił światło i położył się obok ciebie lekko całując cię po szyi , a następnie przeszedł do ust . Tym razem były one zimne i mokre . Cały był zimny i się trząsł z zimna .
- Harry nie może tak dziś już .. - powiedziałaś ziewając . On ściągną przemoczoną koszulę i ponownie się położył . Ty również ściągnęłaś koszulkę i położyłaś się wtulona w jego umięśnione ciało . Nawet nie wiedziałaś kiedy zasnęłaś ..
Ranoooo (;
................................................................................................................................................
/ Więc jest VI . Jak tam wam leży xx :) jak bd 5 kom to dodam next (:
piątek, 3 sierpnia 2012
Rozdział V
Kiedy byliście już niedaleko auta z daleka zauważyliście że chłopaki już tam czekają . Przyśpieszyliście co nieco tępo . Tuż pod autem zaczęła się interesująca rozmowa .
- gdzie wy tak długo byliście - zapytał Liam ruszając zabawnie brwiami .
- Pan Harry Styles zabłądził w wesołym miasteczku i byłam skazana na jego towarzystwo .... to dziwne jak można zgubić się w wesołym miasteczku ,,... no ale cóż - skłamałaś z odrobinką sarkazmu .
- ale ... - Harry chciał coś powiedzieć ale na szczęście mu przerwałaś.
- nie ma żadnego ale ty to ty Harry nie zaprzeczajmy temu , a teraz skoro tak wam się śpieszy to jedziemy - powiedziałaś a następnie usiadłaś obok Louisa . Tym razem to Harry prowadził . Droga trwała nieco dłużej niż w pierwszą stronę ponieważ było już ciemno . Chłopaki podwieźli cię pod dom pod którym stało pełno dziewczyn , na co chłopaki prędko zareagowali i podjechali pod dom Harre'go .
- No to co .. z którym z nas dziś śpisz - zapytał Louis powstrzymując się od śmiechu .
- Że co ... powtórz bo nie usłyszałam ..
- z którym ...
- dobra wiem ... ... ale ..yyy .. co ?! ... nie ma mowy . - powiedziałaś stanowczo
- wolisz wracać do domu gdzie stoi 50 naszych fanek .. możesz wrócić ale nie zapewniam cię że nasze fanki są strasznie zazdrosne o dziewczyny które spędzające z nami czas tak tylko mówię - powiedział Liam
- no dobra dobra zostanę ... ale śpię na podłodze . - powiedziałaś
- zobaczy się .... rodziny Harre'go dziś nie ma . Pojechali do wujka jutro o 15 wracają -powiedział Zayn z podejrzanym dla ciebie uśmiechem na jego ślicznej twarzyczce .
Wyjęłaś komórkę i zadzwoniłaś do taty że śpisz dziś u nowo poznanej koleżanki . Dałaś ją do słuchawki co prawda był to Louis i tato był podejrzany co o jego głos chociaż połkną haczyk bo Lou świetnie zamaskował głos swoim talentem . Wszyscy nie mogli się powstrzymać od śmiechu , ale jakoś dawali radę . Weszła do domu Harrego . W jego domu pachniało wanilią i nutką mięty co strasznie ci się spodobało . Weszłaś do kuchni gdzie Niall buszował już po lodówce Harrego szukając czegoś do jedzenia . Było tam tak wiele tego że nie mógł się zdecydować . Ostatecznie z lodówki wyciągną szynkę , ogórka , ser , salami . Z półki obok wyciągną 4 paczki chipsów , 2 paczki popcornu , żelki i nutelle z napisem Harry . Wszystkie produkty zabrał do salonu gdzie każdy już siedział tylko nie ty . Chłopaki zaczęli jeść ... przepraszam obżerać się produktami przyniesionymi przez Niall'a z owej kuchni Harre'go . Ty tylko patrzyłaś i nie mogłaś w to uwierzyć . Podeszłaś do nich i usiadłaś obok na fotelu przy stole . Nagle odezwał się Zayn .
- (twoje imię ) zjesz z nami - powiedział z pełną buzią
- yyy jasne ... . Wzięłaś kromkę chleba i posmarowałaś ją nutellą , a następnie zaczęłaś jeść . Czułaś się lekko nieswojo siedząc z pięcioma chłopakami całkiem sama . Kiedy skończyłaś kanapkę wstałaś .
- Ty sobie żartujesz jedna kanapka ... - powiedział oburzony Niall
- Więcej dla was - powiedziałaś
- no weź ... ale ty hojna jesteś może włączymy jakiś horror ?? - powiedział Louis klepiąc Niall'a po plecach .
- dobra . - odparł Zayn podchodząc do DVD i wkładając jakiś film
Usiadłaś wygodnie obok Harre'go i Liam'a i zaczęłaś oglądać . Nagle gdzieś Niall i Zayn znikli . Niektóre momenty były przerażające więc zakrywałaś oczy ze strachu . Nie lubiłaś horrorów . Nagle zadzwonił telefon . Harry włączył na głośnik .
- Te minuty są ostatnie w waszym życiu nacieszcie się nimi puki możecie - powiedział zamaskowany głos i sygnał się urwał . Zaczęłaś krzyczeć
- Niall ....Zayn to nie jest śmieszne .... - powiedziałaś przerażona . Chłopcy zaczęli się obawiać że Niall i Zayn nie odpowiadają . Nagle okno zaczęło stukać i ktoś zapukał do drzwi . Nie chciałaś wiedzieć kto to a raczej co to więc wtuliłaś się w Harre'go , który również był przerażony .. Louis podszedł do drzwi aby je otworzyć ze szczoteczką do zębów w ręku bo tylko to miał pod ręką . Otworzył drzwi .
- Dzień dobry zamawiał ktoś pizzę - powiedział dostawca a wy momentalnie zwróciliście uwagę na biegnącego ze schodów Nialla .
- To moja - krzykną i zapłacił. Nagle usłyszeliście czyjś śmiech dobiegający na górze . Podeszliście bliżej i ujrzeliście Zayn'a śmiejącego się na na cały dom .
- Ale mieliście miny hahahahha - śmiał się a wy patrzyliście na niego wzrokiem , jak byście chwili go zabić .
- Zayn masz 5 minut na ucieczkę ...1 .. 2 ... 5 na niego !!! Zayn miał farta schował się w łazience . Po 2 h wyszedł . Wszyscy siedzieliście nadal na kanapie z tego Louis i Liam już spali . Ty leżałaś na brzuchu Harrego co wyglądało jak byś się do niego tuliła bo położył rękę na twoim brzuchu a nogi oparłaś o Nialla , który także przysypiał już . Po kilku minutach zasnęłaś . Rano obudziłaś się i weszłaś na tt . Zobaczyłaś nowo dodane zdjęcie przez Zayn'a . Właśnie jak wszyscy spali na kanapie . Zaczęłaś krzyczeć na cały dom imię "Zayn "co spowodowało że każdy kto przebywał w tym domu zbudził się natychmiast .
- mamusiu jeszcze 5 minut - zaczął coś Liam mówić
- Śniadanie na stole - zapytał Niall zamykając powieki . Wpadłaś na pomysł i poszłaś do kuchni .
- Śniadanie w kuchni !! - krzyknęłaś a kolejno zjawiali się ja burza .
- gdzie ?? - powiedzieli wszyscy na raz
- żart .. hahahah a właśnie chłopaki widzieliście nowe zdjęcie Zayn'a na tt .. może wam pokażę - powiedziałaś pokazując im zdjęcie na telefonie .
Wszyscy zaczęli się śmiać .
- Harry patrz jak słodko razem wyglądacie - odezwał się Louis .
- wiem - nie zaprzeczył .
- co .. co ... co .! .. nie ważne będę zbierać się do domu . - powiedziałaś
- zostań jeszcze - odezwał się Niall, a następnie walną cię poduszką . Popatrzyłaś na niego i wzięłaś poduszkę do ręki i walnęłaś Liam'a i zaczęła się bitwa na poduszki . Trwała ona dobre 30 minut . Później zjedliście śniadanie i poszłaś umyć się . Miałaś co do tego duże wątpliwości więc przemyłaś jedynie twarz. Na suszarce wisiała koszula Harre'go więc sobie ją pożyczyłaś i zeszłaś na dół /
- chłopki było super , ale ja będę na serio już do domu iść- powiedziałaś biorąc komórkę ze stołu
- odprowadzę cię - powiedział patrząc na twój strój . Chłopacy zaczęli wołać coś typu "uuuuuuu Harry czy to nie twoja koszula - zaczęli się śmiać " nie zwróciłaś na to uwagi i wyszliście .
Harry postanowił cię odwieźć . Więc wsiedliście do auta i ruszyliście
..........................................................................................................................................................
No to jest V rozdział jak wam się podoba . Liczę na jakieś komentarze (: pozdrawiam wszystkich co czytają to co piszę .
- gdzie wy tak długo byliście - zapytał Liam ruszając zabawnie brwiami .
- Pan Harry Styles zabłądził w wesołym miasteczku i byłam skazana na jego towarzystwo .... to dziwne jak można zgubić się w wesołym miasteczku ,,... no ale cóż - skłamałaś z odrobinką sarkazmu .
- ale ... - Harry chciał coś powiedzieć ale na szczęście mu przerwałaś.
- nie ma żadnego ale ty to ty Harry nie zaprzeczajmy temu , a teraz skoro tak wam się śpieszy to jedziemy - powiedziałaś a następnie usiadłaś obok Louisa . Tym razem to Harry prowadził . Droga trwała nieco dłużej niż w pierwszą stronę ponieważ było już ciemno . Chłopaki podwieźli cię pod dom pod którym stało pełno dziewczyn , na co chłopaki prędko zareagowali i podjechali pod dom Harre'go .
- No to co .. z którym z nas dziś śpisz - zapytał Louis powstrzymując się od śmiechu .
- Że co ... powtórz bo nie usłyszałam ..
- z którym ...
- dobra wiem ... ... ale ..yyy .. co ?! ... nie ma mowy . - powiedziałaś stanowczo
- wolisz wracać do domu gdzie stoi 50 naszych fanek .. możesz wrócić ale nie zapewniam cię że nasze fanki są strasznie zazdrosne o dziewczyny które spędzające z nami czas tak tylko mówię - powiedział Liam
- no dobra dobra zostanę ... ale śpię na podłodze . - powiedziałaś
- zobaczy się .... rodziny Harre'go dziś nie ma . Pojechali do wujka jutro o 15 wracają -powiedział Zayn z podejrzanym dla ciebie uśmiechem na jego ślicznej twarzyczce .
Wyjęłaś komórkę i zadzwoniłaś do taty że śpisz dziś u nowo poznanej koleżanki . Dałaś ją do słuchawki co prawda był to Louis i tato był podejrzany co o jego głos chociaż połkną haczyk bo Lou świetnie zamaskował głos swoim talentem . Wszyscy nie mogli się powstrzymać od śmiechu , ale jakoś dawali radę . Weszła do domu Harrego . W jego domu pachniało wanilią i nutką mięty co strasznie ci się spodobało . Weszłaś do kuchni gdzie Niall buszował już po lodówce Harrego szukając czegoś do jedzenia . Było tam tak wiele tego że nie mógł się zdecydować . Ostatecznie z lodówki wyciągną szynkę , ogórka , ser , salami . Z półki obok wyciągną 4 paczki chipsów , 2 paczki popcornu , żelki i nutelle z napisem Harry . Wszystkie produkty zabrał do salonu gdzie każdy już siedział tylko nie ty . Chłopaki zaczęli jeść ... przepraszam obżerać się produktami przyniesionymi przez Niall'a z owej kuchni Harre'go . Ty tylko patrzyłaś i nie mogłaś w to uwierzyć . Podeszłaś do nich i usiadłaś obok na fotelu przy stole . Nagle odezwał się Zayn .
- (twoje imię ) zjesz z nami - powiedział z pełną buzią
- yyy jasne ... . Wzięłaś kromkę chleba i posmarowałaś ją nutellą , a następnie zaczęłaś jeść . Czułaś się lekko nieswojo siedząc z pięcioma chłopakami całkiem sama . Kiedy skończyłaś kanapkę wstałaś .
- Ty sobie żartujesz jedna kanapka ... - powiedział oburzony Niall
- Więcej dla was - powiedziałaś
- no weź ... ale ty hojna jesteś może włączymy jakiś horror ?? - powiedział Louis klepiąc Niall'a po plecach .
- dobra . - odparł Zayn podchodząc do DVD i wkładając jakiś film
Usiadłaś wygodnie obok Harre'go i Liam'a i zaczęłaś oglądać . Nagle gdzieś Niall i Zayn znikli . Niektóre momenty były przerażające więc zakrywałaś oczy ze strachu . Nie lubiłaś horrorów . Nagle zadzwonił telefon . Harry włączył na głośnik .
- Te minuty są ostatnie w waszym życiu nacieszcie się nimi puki możecie - powiedział zamaskowany głos i sygnał się urwał . Zaczęłaś krzyczeć
- Niall ....Zayn to nie jest śmieszne .... - powiedziałaś przerażona . Chłopcy zaczęli się obawiać że Niall i Zayn nie odpowiadają . Nagle okno zaczęło stukać i ktoś zapukał do drzwi . Nie chciałaś wiedzieć kto to a raczej co to więc wtuliłaś się w Harre'go , który również był przerażony .. Louis podszedł do drzwi aby je otworzyć ze szczoteczką do zębów w ręku bo tylko to miał pod ręką . Otworzył drzwi .
- Dzień dobry zamawiał ktoś pizzę - powiedział dostawca a wy momentalnie zwróciliście uwagę na biegnącego ze schodów Nialla .
- To moja - krzykną i zapłacił. Nagle usłyszeliście czyjś śmiech dobiegający na górze . Podeszliście bliżej i ujrzeliście Zayn'a śmiejącego się na na cały dom .
- Ale mieliście miny hahahahha - śmiał się a wy patrzyliście na niego wzrokiem , jak byście chwili go zabić .
- Zayn masz 5 minut na ucieczkę ...1 .. 2 ... 5 na niego !!! Zayn miał farta schował się w łazience . Po 2 h wyszedł . Wszyscy siedzieliście nadal na kanapie z tego Louis i Liam już spali . Ty leżałaś na brzuchu Harrego co wyglądało jak byś się do niego tuliła bo położył rękę na twoim brzuchu a nogi oparłaś o Nialla , który także przysypiał już . Po kilku minutach zasnęłaś . Rano obudziłaś się i weszłaś na tt . Zobaczyłaś nowo dodane zdjęcie przez Zayn'a . Właśnie jak wszyscy spali na kanapie . Zaczęłaś krzyczeć na cały dom imię "Zayn "co spowodowało że każdy kto przebywał w tym domu zbudził się natychmiast .
- mamusiu jeszcze 5 minut - zaczął coś Liam mówić
- Śniadanie na stole - zapytał Niall zamykając powieki . Wpadłaś na pomysł i poszłaś do kuchni .
- Śniadanie w kuchni !! - krzyknęłaś a kolejno zjawiali się ja burza .
- gdzie ?? - powiedzieli wszyscy na raz
- żart .. hahahah a właśnie chłopaki widzieliście nowe zdjęcie Zayn'a na tt .. może wam pokażę - powiedziałaś pokazując im zdjęcie na telefonie .
Wszyscy zaczęli się śmiać .
- Harry patrz jak słodko razem wyglądacie - odezwał się Louis .
- wiem - nie zaprzeczył .
- co .. co ... co .! .. nie ważne będę zbierać się do domu . - powiedziałaś
- zostań jeszcze - odezwał się Niall, a następnie walną cię poduszką . Popatrzyłaś na niego i wzięłaś poduszkę do ręki i walnęłaś Liam'a i zaczęła się bitwa na poduszki . Trwała ona dobre 30 minut . Później zjedliście śniadanie i poszłaś umyć się . Miałaś co do tego duże wątpliwości więc przemyłaś jedynie twarz. Na suszarce wisiała koszula Harre'go więc sobie ją pożyczyłaś i zeszłaś na dół /
- chłopki było super , ale ja będę na serio już do domu iść- powiedziałaś biorąc komórkę ze stołu
- odprowadzę cię - powiedział patrząc na twój strój . Chłopacy zaczęli wołać coś typu "uuuuuuu Harry czy to nie twoja koszula - zaczęli się śmiać " nie zwróciłaś na to uwagi i wyszliście .
Harry postanowił cię odwieźć . Więc wsiedliście do auta i ruszyliście
..........................................................................................................................................................
No to jest V rozdział jak wam się podoba . Liczę na jakieś komentarze (: pozdrawiam wszystkich co czytają to co piszę .
środa, 1 sierpnia 2012
Rozdział IV
Przez całą noc nie zmrużyłaś oka . Cały czas śniły ci się koszmary . Kiedy rano spojrzałaś w lustro twoje odbicie przypominało jedną wielką spuchniętą rodzynkę , szczególnie od strony oczu . Otarłaś ze zmęczenia oczy rękoma i poszłaś do łazienki . Próbowałaś wszystkiego i nic nie pomagało powieki same ci się zamykały . Makijaż lekko zatuszował zmęczenie , ale nie miałaś kompletnie na nic sił . Pomaszerowałaś do pokoju i ubrałaś białą luźną bluzkę z napisem „ WHY YOU DON'T SEE ME ” do tego czarne rurki i na koniec dopasowałaś kilka dodatków . Ubrałaś białe niskie konwersy i zeszłaś na dół . Kiedy byłaś na dole spostrzegłaś , że taty już nie ma wyszedł wcześniej do pracy . Zjadłaś śniadanie i ruszyłaś ponownie do pokoju z paczką ciastek w ręku . Włączyłaś tt i przeglądałaś posty . Weszłaś w prywatne wiadomości i spostrzegłaś wiadomość od Liam'a . Było w nim napisane tak
„CZEŚĆ TO JA LIAM PAYNE , MASZ MOŻE OCHOTĘ WYBRAĆ SIĘ DZIŚ Z NAMI DO WESOŁEGO MIASTECZKA ?? BYŁO BY MIŁO ODPISZ MI NA MÓJ NR. TELEFONU ALBO PO PROSTU ZADZWOŃ I DAJ ZNAĆ TO OMÓWIMY NA JAKĄ GODZINĘ ... JEŚLI OCZYWIŚCIE ZDECYDUJESZ SIĘ PÓJŚĆ Liam xx (;”
Na samą wieść o tym że to Liam
akurat do ciebie napisał postanowiłaś zadzwonić i z przyjemnością przyjąć propozycję .
Wzięłaś telefon do ręki i
wykręciłaś numer Liam'a .Po drugim sygnale odebrał .
- Halo - odezwał się radosny głos Liama w słuchawce
- Cześć to ja (twoje imię )
chciałam tylko powiedzieć że z chęcią się z wami dziś wybiorę
do wesołego miasteczka myślę że to jest wspaniały pomysł chyba że się rozmyśliłeś –
powiedziałaś
-Jasne że się nie rozmyśliłem ... to świetnie że z nami pójdziesz .. pasuje ci na 16:30
?? - zapytał zamyślony
- Myślę że tak – odparłaś
uśmiechając się do słuchawki
- To my po ciebie przyjdziemy (;
- Dobra to ja kończę do zobaczenia
– powiedziałaś a następnie rozłączyłaś się .
Następne godziny mijały ci bardzo szybko , a nawet za szybko . Kiedy dochodziła 16 zaczęłaś szukać telefonu . Kiedy znalazłaś prędko pobiegłaś na dół aby zjeść coś na szybko . Po zjedzonym posiłku poszłaś ubrać buty i wstąpiłaś do łazienki na małe poprawki . Nie miałaś zamiaru przebierać się bo to tylko wesołe miasteczko . Kiedy usłyszałaś dzwonek do drzwi wstałaś z kanapy i krzyknęłaś .
- Już idę !!
Otworzyłaś drzwi a na przeciwko stał Liam . Zamknęłaś dom i wyszłaś . Następnie obejrzałaś się do tyłu i zobaczyłaś dwie znane ci twarze i dwie nieznane . Wraz z Liam'em wolnym krokiem ruszyliście w ich stronę . Kiedy znajdowaliście się już dość blisko Liam zaczął mówić .
- to jest (twoje imię ) - powiedział do reszty
- Miło cię poznać ! Jestem Louis - powiedział chłopak wymachując dłonią przyjaźnie .
- Jestem Zayn - podszedł bliżej czarnowłosy chłopak o brązowych oczach podając ci dłoń .
- Mnie znasz , ale miło cie ponownie zobaczyć ..- odparł Niall uśmiechając się promiennie .
- Miło was poznać chłopaki ...aa Harry masz coś między zębami .. widziałeś ... o tutaj - pokazałaś palcem na swoich ustach .
- Znacie się ?? - zapytał Liam a w tle usłyszałaś jedynie szepty "Harry przyznaj się czym jej podpadłeś ..."
- Nie ja go nie znam i pewnie nie chce poznać ...tylko kojarzę jego imię z internetu możemy już jechać?? - powiedziałaś nachalnie .
-No okay to wsiadać do samochodu - powiedział Liam , a wy wykonaliście jego polecenie bez żadnych uwag na ten temat . Najpierw wsiadł Zayn później ty po tobie miał wsiąść Harry , ale skarciłaś go wzrokiem i jednak usiadł Liam a obok niego Niall . Harry usiadł za kierownicę , a Louis na siedzeniu obok . Droga trwała godzinę . Trasa była dość długa . Przez całą drogę Louis opowiadał kawały i wszyscy się jedynie śmiali . Strasznie spodobało ci się nastawienie Louisa i poczucie humoru to on miał nieziemskie jak nikt inny . Ale kiedy tylko patrzyłaś na Harrego to od razu robiło ci się niedobrze . Zastanawiałaś się nad jednym ... dlaczego chciał cię pocałować skoro miał dziewczynę ... .
Na miejscu wszyscy wysiedli z auta i ruszyliście w stronę kolejki . Zapłaciliście za wejście i usiedliście zapinając pas . Nie poszczęściło ci się bo siedziałaś z Harrym . Próbowałaś unikać jego spojrzenia , bo wiedziałaś że jego spojrzenie cię paraliżuje od środka . Kiedy kolejka ruszyła wszyscy darli się jak dzieci . Po kolejce ruszyliście następnie na młot , kulę , auta , ławeczkę i wiele innych atrakcji . Zbliżała się 19 i zaczęło się ściemniać . Każdy się rozdzielił Louis poszedł z Niall'em i Liam'em coś zjeść a ty zostałaś z resztą. Wieść o tym że będziesz spędzać czas z Harrym nie zadowoliła cie za bardzo . Po 20 minutach Zayn gdzieś się zapodział i zostałaś sama z Harrym . On wpatrywał w ciebie te zielone oczy a ty jedynie spoglądałaś w dal .
- o co ci chodzi .. - zapytał nagle Harry .
- o co mi chodzi .... i ty jeszcze pytasz .. - powiedziałaś groźnym głosem zatrzymując się .
- no nie wiem więc mi powiedz ...
- jeśli nie wiesz to twój problem .. nie mój ..... trzeba przywiązywać uwagę bardziej do czegoś co się robi , a nie wywalać to z pamięci Harry ..- powiedziałaś poprawiając włosy .
- czyli nie powiesz mi .
- no jeżeli tak cię to męczy to dobra powiem " jesteś idiotą " - powiedziałaś spoglądając na telefon .
- już wiem ... chodzi ci o Madison .. jesteś zazdrosna czy jak ... ?? - podszedł bliżej ciebie .
- zazdrosna ... ogarnij się człowieku to 21 wiek ... a może coś pominęłam .. ja zazdrosna o ciebie też coś ...- powiedziałaś z sarkazmem
- więc ...
- dobra chodzi mi o to że pod moim domem coś chciałeś zrobić , ale ci na to nie pozwo.... - nie dokończyłaś bo Harry cię pocałował , niepewnie ale to zrobił . Jego usta ocierały się o twoje , ale chwile później odepchnęłaś go mimo że wcale tego nie chciałaś .
- co ty do cholery robisz ! - wrzasnęłaś
- przepraszam ... ja ... - zaczął się jąkać
- no co ty ... myślisz sobie że możesz robić co ci się podoba ... jeśli tak to jesteś w błędzie ... dlaczego to zrobiłeś ... co z Madison . - cały czas twój głos był podwyższony .
- zerwałem z nią ...
- ohh jak mi przykro ... a nie przypadkiem ona z tobą ... nie zdziwiła bym się ... gdyby to ona cię rzuciła ....- powiedziałaś , ale dopiero chwile później spostrzegłaś jak go to zabolało .
- może masz rację jestem tylko kolejną gwiazdką chcącą mieć każdego na wyłączność ... - powiedział spuszczając głowę .
- Harry .... nie do końca o to mi chodziło ... nie chciałam cię urazić .... na pewno jesteś wspaniałym chłopakiem ,... no ... to że ja tak nie uważam nie znaczy że ktoś inny ma to samo zdanie co ja ... jesteś miły , przystojny i jeszcze młody jak ja i reszta chłopaków . .. .. - po tych słowach Harry podniósł głowę i spojrzał ci w oczy ..
- ty .. ale nie wyobrażaj sobie za dużo ... i nie patrz tak na mnie ... - powiedziałaś odwracając wzrok ...
- dziękuję - powiedział a następnie cię przytulił . Utonęłaś w jego silnych ramionach ... czułaś jego zapach perfum ... unoszący się w powietrzu .
- ale .... za co ..
- za to że powiedziałaś mi prawdę i nie jesteś dla mnie miła - powiedział i uśmiechną się ...
- yyy ... powinniśmy już wracać chłopaki pewnie nas szukają ...
- wolał bym zostać tu i nigdy nie tracić cię z oczu ... ale no cóż chodźmy .. - powiedział i ruszyliście do auta .
Pod autem .....
niedziela, 29 lipca 2012
Rozdział III
Rano wstałaś równo o 11:00 . Byłaś trochę zmęczona , ale wstałaś bez żadnego problemu . Dziś nie byłą zbyt piękna pogoda i gołym okiem było widać że zbiera się na deszcz , chodź wolała byś żeby jednak nie padało . Ubrałaś kapcie i poszłaś do łazienki . Spędziła tam jak co dzień ponad 20 minut i ubrałaś czerwoną bokserkę i czarne rurki . Do tego delikatny dodatek taki jak naszyjnik i kolczyki . Na koniec poprawiłaś lekko włosy i ubrałaś konwersy . Dlatego konwersy, a nie coś innego ponieważ były one bardzo wygodne i lubiłaś je nosić właśnie w taką pogodę jak jest dziś , czyli nie za ciepło nie za zimno . Schodząc na duł przypomniało ci się że nie wzięłaś telefonu z łóżka i prędko po niego wróciłaś . Włożyłaś go do tylniej kieszeni spodni , a następnie ponownie zeszłaś na duł . Taty nie było w kuchni co oznaczało że jeszcze spał . Postanowiłaś dziś zjeść śniadanie bez niego , ale tak żeby go nie obudzić . Wyjęłaś płatki śniadaniowe , a następnie nasypałaś sobie trochę do miski . Wyjęłaś zimne mleko z lodówki , zalałaś płatki i zaczęłaś jeść je ze smakiem . Po spożytym posiłku zostawiłaś na stole karteczkę dla taty aby się o ciebie nie martwił . Prędko pobiegłaś na górę zabrać portfel i wyszłaś z domu zamykając drzwi bez żadnego huku , aby go nie zbudzić . Po drodze chciałaś wstąpić do sklepu , ale zobaczyłaś z daleka Harrego jadącego autem , a za nim tłum biegnących fanek jak głupie , które były przerażające według ciebie . On zauważył że na przeciwko idziesz właśnie ty i podjechał bliżej do ciebie .
- Cześć - odezwał się z uśmiechem otwierając do końca szybę od auta .
- .. hmm cześć .. - odparłaś odwracając głowę w jego stronę .
- to jak jedziemy do miasta ?? - zapytał
- a no zapomniałam ... dobra to mogę jechać - powiedziałaś , a on chciał otworzyć ci drzwi co mu totalnie nie wyszło bo jedynie zdołał cię uderzył nimi .
- nic ci nie jest - prędko wysiadł z auta podchodząc do ciebie .
- nie . .. drzwi mnie same uderzyły .. - odparłaś lekko zła
- no to nie jest dobrze ... - powiedział
- z tobą czy ze mną , bo to ja oberwałam drzwiami nie ty ..
- na prawdę nie jest dobrze .. Harry spojrzał na biegnące fanki pomagając ci wsiąść do auta .
Prędko sam wszedł do niego zapalając silnik i ruszając .
- Wiesz a może dziś odpuścimy sobie to miasto .. może wpadłabyś do mnie ?? za 20 minut chłopacy przyjeżdżają na godzinę a później jedziemy do studia ,.. co ty na to - zapytał .
- no nie wiem ... przebywanie z tobą dobrze nie wróży dla mnie ... - powiedziałaś patrząc do przodu ..
- co masz na myśli .. - zapytał wjeżdżając na parking obok swojego domu .
- najpierw wczoraj wyciągasz mnie na spacer ... , później chcesz mnie bezczelnie pocałować nawet nie znając mnie ... , a teraz zapraszasz do domu .tak .... już nie pamiętasz ?? ...może nagle pamięć straciłeś ??- odparłaś sarkastycznie ..
- na dziś nic nie planowałem , ale jak chcesz mogę zaplanować - zaczął się śmiać , a ty wraz z nim
- wow po raz pierwszy słyszę jak się śmiejesz w moim towarzystwie ... myślałem że do końca moich dni będziesz mi umilać życie swoimi odzywkami ..- powiedział z ulgą .
- jeśli myślisz że z tym skończyłam to się grubo mylisz ..ja dopiero zaczynam ..- powiedziałaś z sarkazmem a on bystro się uśmiechną co sprawiło że dołeczki pojawiły się na jego policzkach .
- no już się bałem .. przyzwyczaiłem się już prawie - uśmiechną się odpinając pasy .
W tym momencie wasze spojrzenia się spotkały . Po chwili oderwałaś jako pierwsza wzrok i wysiadłaś . Harry również wysiadł . Nagle podbiegła do niego jakaś blondynka i pocałowała go w usta co cię totalnie zaskoczyło .
- Cześć skarbie - odezwała się blondi do Harrego
- Cześć . - powiedział uśmiechając się do niej a następnie spojrzał na ciebie .
- To Madison .. Madison to (twoje imię ) - przedstawił was sobie .
- miło cię poznać .. jesteś jego koleżanką ?? - zapytała mierząc cię wzrokiem
- niee ... znam go od wczoraj .. i poznałam go przez przypadek .. a ty jak mi się nie zdaje jesteś jego dziewczyną tak ?? widać że gustu to on nie ma ...- powiedziałaś z sarkazmem lecz ona była na tyle głupia że nie zrozumiała , co chciałaś jej powiedzieć .
- takk jestem jego dziewczyną - uśmiechnęła się do ciebie , a ty odwzajemniłaś uśmiech ale sztucznym .
- to bawcie się dobrze ja idę do domu .. nie mam zamiaru wam przeszkadzać ... - powiedziałaś nadal patrząc na twarz blondi . Miała tyle tapety że aż ci się niedobrze zrobiło a miała z 28-30 lat .
- ale miałaś wpaść do mnie - powiedział Harry patrząc na ciebie z pytającą miną jak by na prawdę nie wiedział o co ci chodzi .
Ty nawet się nie odwróciłaś ale odpowiedziałaś na to ... - baw się dobrze ...z tą blondi Harry nie będę przeszkadzać ... .. ... - zamilkłaś .
Przez całą drogę padał deszcz co sprawiało że czułaś się strasznie , ale nie dlatego że deszcz pada , ale dlatego że widziałaś tą całą akcje pod domem Harrego .. Nawet ci na nim nie zależy to dlaczego to boli ....nigdy nie czułaś się tak okropnie jak dziś ... uczucie było takie jak byś straciła kogoś bliskiego twojemu sercu .... a może był to właśnie Harry .... nie przyjmowałaś tego w żadnym razie do świadomości . Dotarłaś do domu i pobiegłaś od razu na górę , aby nie tłumaczyć się ojcu dlaczego jesteś taka zmarnowana . Weszłaś do pokoju i położyłaś się na łóżku , aby to wszystko przemyśleć jeszcze raz . Popatrzyłaś przez okno strasznie lało i kiedy tylko spojrzałaś na ulicę ... gdzie spadały krople deszczu cały czas miałaś przed oczami scenę sprzed domu Harrego . ..... Nie mogłaś o tym zapomnieć i kiedy uznałaś że nie możesz tak dłużej siedzieć bezczynnie więc włączyłaś tt . Było tam pełno wiadomości od fanek Harrego ... więc jednak go wyłączyłaś . Wyszłaś na balkon i usiadłaś . Deszcz nie przestawał padać , ale ty nie miałaś ochoty ruszać się z tamtego miejsca . Z daleka ujrzałaś 2 chłopaków moknących w deszczu widać było że szukali jakiegoś schronienia . Prędko wybiegłaś im na przeciw .
- Ej wy chodźcie do mnie .. nie pozwolę żebyście tak mokli . - powiedziałaś a oni posłusznie ruszyli do twojego domu .
- Cześć jestem Liam , a to jest Niall - przedstawili się
- (twoje imię ) .. potrzeba wam czegoś ?? - zapytałaś
- ręcznika .. jeśli to nie problem - powiedział Liam
- jasne chodźcie za mną - powiedziałaś i wszyscy troje weszliście na górę . Dałaś im dwa ręczniki i usiedliście na sofie u ciebie w pokoju . ....
- jeszcze raz dziękujemy .. nie wiem czy w taką ulewę dotarlibyśmy do Harrego - powiedział Liam
- do kogo .. - zapytałaś zakładając ręcznik na głowę .
- Do Harrego .. znasz go może ... ? - zapytał Niall
- yyy ... niee .. ale coś po prostu mi się przypomniało - uśmiechnęłaś się (;
Siedzieliście tak 20 minut gadając . Niall i Liam wymienili się z tobą tt i numerami telefonów , nawet dodali posta na tt że jesteś niesamowita , uwielbiają cię i jeszcze raz dziękują za gościnność .. . Po jakimś czasie deszcz ustał a oni mogli wracać . Odprowadziłaś ich do drzwi , a oni na pożegnanie cie pocałowali w policzek . Uśmiechnęłaś się do nich .... dzięki nim całkowicie zapomniałaś o Harrym . ... Wróciłaś na górę i wzięłaś długi zimny prysznic , a jak skończyłaś poszłaś do pokoju posiedziałaś jeszcze 2 h na laptopie i poszłaś spać .
- Cześć - odezwał się z uśmiechem otwierając do końca szybę od auta .
- .. hmm cześć .. - odparłaś odwracając głowę w jego stronę .
- to jak jedziemy do miasta ?? - zapytał
- a no zapomniałam ... dobra to mogę jechać - powiedziałaś , a on chciał otworzyć ci drzwi co mu totalnie nie wyszło bo jedynie zdołał cię uderzył nimi .
- nic ci nie jest - prędko wysiadł z auta podchodząc do ciebie .
- nie . .. drzwi mnie same uderzyły .. - odparłaś lekko zła
- no to nie jest dobrze ... - powiedział
- z tobą czy ze mną , bo to ja oberwałam drzwiami nie ty ..
- na prawdę nie jest dobrze .. Harry spojrzał na biegnące fanki pomagając ci wsiąść do auta .
Prędko sam wszedł do niego zapalając silnik i ruszając .
- Wiesz a może dziś odpuścimy sobie to miasto .. może wpadłabyś do mnie ?? za 20 minut chłopacy przyjeżdżają na godzinę a później jedziemy do studia ,.. co ty na to - zapytał .
- no nie wiem ... przebywanie z tobą dobrze nie wróży dla mnie ... - powiedziałaś patrząc do przodu ..
- co masz na myśli .. - zapytał wjeżdżając na parking obok swojego domu .
- najpierw wczoraj wyciągasz mnie na spacer ... , później chcesz mnie bezczelnie pocałować nawet nie znając mnie ... , a teraz zapraszasz do domu .tak .... już nie pamiętasz ?? ...może nagle pamięć straciłeś ??- odparłaś sarkastycznie ..
- na dziś nic nie planowałem , ale jak chcesz mogę zaplanować - zaczął się śmiać , a ty wraz z nim
- wow po raz pierwszy słyszę jak się śmiejesz w moim towarzystwie ... myślałem że do końca moich dni będziesz mi umilać życie swoimi odzywkami ..- powiedział z ulgą .
- jeśli myślisz że z tym skończyłam to się grubo mylisz ..ja dopiero zaczynam ..- powiedziałaś z sarkazmem a on bystro się uśmiechną co sprawiło że dołeczki pojawiły się na jego policzkach .
- no już się bałem .. przyzwyczaiłem się już prawie - uśmiechną się odpinając pasy .
W tym momencie wasze spojrzenia się spotkały . Po chwili oderwałaś jako pierwsza wzrok i wysiadłaś . Harry również wysiadł . Nagle podbiegła do niego jakaś blondynka i pocałowała go w usta co cię totalnie zaskoczyło .
- Cześć skarbie - odezwała się blondi do Harrego
- Cześć . - powiedział uśmiechając się do niej a następnie spojrzał na ciebie .
- To Madison .. Madison to (twoje imię ) - przedstawił was sobie .

- miło cię poznać .. jesteś jego koleżanką ?? - zapytała mierząc cię wzrokiem
- niee ... znam go od wczoraj .. i poznałam go przez przypadek .. a ty jak mi się nie zdaje jesteś jego dziewczyną tak ?? widać że gustu to on nie ma ...- powiedziałaś z sarkazmem lecz ona była na tyle głupia że nie zrozumiała , co chciałaś jej powiedzieć .
- takk jestem jego dziewczyną - uśmiechnęła się do ciebie , a ty odwzajemniłaś uśmiech ale sztucznym .
- to bawcie się dobrze ja idę do domu .. nie mam zamiaru wam przeszkadzać ... - powiedziałaś nadal patrząc na twarz blondi . Miała tyle tapety że aż ci się niedobrze zrobiło a miała z 28-30 lat .
- ale miałaś wpaść do mnie - powiedział Harry patrząc na ciebie z pytającą miną jak by na prawdę nie wiedział o co ci chodzi .
Ty nawet się nie odwróciłaś ale odpowiedziałaś na to ... - baw się dobrze ...z tą blondi Harry nie będę przeszkadzać ... .. ... - zamilkłaś .
Przez całą drogę padał deszcz co sprawiało że czułaś się strasznie , ale nie dlatego że deszcz pada , ale dlatego że widziałaś tą całą akcje pod domem Harrego .. Nawet ci na nim nie zależy to dlaczego to boli ....nigdy nie czułaś się tak okropnie jak dziś ... uczucie było takie jak byś straciła kogoś bliskiego twojemu sercu .... a może był to właśnie Harry .... nie przyjmowałaś tego w żadnym razie do świadomości . Dotarłaś do domu i pobiegłaś od razu na górę , aby nie tłumaczyć się ojcu dlaczego jesteś taka zmarnowana . Weszłaś do pokoju i położyłaś się na łóżku , aby to wszystko przemyśleć jeszcze raz . Popatrzyłaś przez okno strasznie lało i kiedy tylko spojrzałaś na ulicę ... gdzie spadały krople deszczu cały czas miałaś przed oczami scenę sprzed domu Harrego . ..... Nie mogłaś o tym zapomnieć i kiedy uznałaś że nie możesz tak dłużej siedzieć bezczynnie więc włączyłaś tt . Było tam pełno wiadomości od fanek Harrego ... więc jednak go wyłączyłaś . Wyszłaś na balkon i usiadłaś . Deszcz nie przestawał padać , ale ty nie miałaś ochoty ruszać się z tamtego miejsca . Z daleka ujrzałaś 2 chłopaków moknących w deszczu widać było że szukali jakiegoś schronienia . Prędko wybiegłaś im na przeciw .
- Ej wy chodźcie do mnie .. nie pozwolę żebyście tak mokli . - powiedziałaś a oni posłusznie ruszyli do twojego domu .
- Cześć jestem Liam , a to jest Niall - przedstawili się
- (twoje imię ) .. potrzeba wam czegoś ?? - zapytałaś
- ręcznika .. jeśli to nie problem - powiedział Liam
- jasne chodźcie za mną - powiedziałaś i wszyscy troje weszliście na górę . Dałaś im dwa ręczniki i usiedliście na sofie u ciebie w pokoju . ....
- jeszcze raz dziękujemy .. nie wiem czy w taką ulewę dotarlibyśmy do Harrego - powiedział Liam
- do kogo .. - zapytałaś zakładając ręcznik na głowę .
- Do Harrego .. znasz go może ... ? - zapytał Niall
- yyy ... niee .. ale coś po prostu mi się przypomniało - uśmiechnęłaś się (;
Siedzieliście tak 20 minut gadając . Niall i Liam wymienili się z tobą tt i numerami telefonów , nawet dodali posta na tt że jesteś niesamowita , uwielbiają cię i jeszcze raz dziękują za gościnność .. . Po jakimś czasie deszcz ustał a oni mogli wracać . Odprowadziłaś ich do drzwi , a oni na pożegnanie cie pocałowali w policzek . Uśmiechnęłaś się do nich .... dzięki nim całkowicie zapomniałaś o Harrym . ... Wróciłaś na górę i wzięłaś długi zimny prysznic , a jak skończyłaś poszłaś do pokoju posiedziałaś jeszcze 2 h na laptopie i poszłaś spać .
piątek, 27 lipca 2012
Rozdział II
Po chwili całkowitej ciszy Harry ponownie się odezwał .
- Nie jesteś jak inne dziewczyny ....
- To znaczy jaka... ? chodzi ci o , to że nie biegam za tobą i nie wykrzykuje codziennie tych samych słów czy może o to , że jestem przemądrzała i dziwna - odparłaś z sarkazmem .
- yyy raczej nie chodziło mi o to .....raczej że jesteś niesamowita na swój sposób ...- zatrzymaliście się oboje i spojrzeliście sobie w oczy .
- Jeśli myślisz że mnie poderwiesz tym swoim zniewalająco pięknym spojrzeniem albo uśmiechem to się grubo mylisz ... - odparłaś odrywając się od jego spojrzenia .
- Ale o co ci chodzi ... bo nie rozumiem .. ?? - zapytał uśmiechając się
- Mogę się założyć że właśnie na to podrywasz dziewczyny , ale na mnie to nie działa więc odpuść sobie ...
- ale .... - Harry chciał coś powiedzieć , ale prędko się wtrąciłaś .
- to idziemy .. czy będziemy tak stać i czekać ... aż deszcz spadnie ... ?- zapytałaś
- yyyy ... no to chodź - powiedział nie długo czekałaś aby ponownie go usłyszeć .
- myślę że jak byś mnie znała to byś mnie lubiła .. -powiedział robiąc zaskakującą minę .
- jeśli tak myślisz ... to proszę bardzo .. ja ci n pewno nie zabronię - zrobiłaś wymuszony uśmiech .
Spacerowaliście z dobrą godzinę , aż do kiedy usiedliście na ławce na poboczu parku . Przez kilka następnych minut rozkoszowałaś się śpiewem ptaków , a następną już słyszałaś głos Harrego .
- a więc co widziałaś odkąd tu jesteś ??- zapytał z lekkim zawahaniem , bo domyślał się że postanowisz mu odpowiedzieć srogo , ale mylił się .. tym razem zrobiłaś coś czego się nie spodziewał .
- ummm... więc odkąd tu jestem nie widziałam wiele a co ... ?- powiedziałaś opanowana
- to może jutro pokazał bym ci .. jeśli jedynie masz ochotę ... bo mam wolny czas rano , a do studia umówiłem się z chłopakami o 15 dopiero więc... co ty na to ?? -zapytał zaciskając zębami dolną wargę swoich czerwonych i pełnych ust .
- no co ty ! sławny Harry Styles chce wyjść zemną i pokazać mi miasto przepraszam wiosekę ! spełniło się moja marzenie ... ale jest tylko jeden problem .. - powiedziałaś zimnym tonem jak dotychczas
- Niby jaki .. - odpowiedział podnosząc brwi wyżej
- nie wiem czy mam na to ochotę ...
- czyli nie .. ? - zapytał a mina mu lekko zbladła
- nie no skoro zapraszasz to dlaczego nie , ale teraz muszę wracać do domu - jak usłyszał te słowa uśmiech zagościł ponownie na jego twarzy .
- okay nie ma problemu odprowadzę cię chodź .. - zaproponował po czym wstał z ławki .
- jak chcesz - również wstałaś i wzruszyłaś ramionami na znam obojętności .
Przez całą drogę zamieniliście może 5 albo 6 zdań . Kiedy dotarliście już pod dom Harry się zatrzymał .
- coś nie tak ... ?
- dzięki za spotkanie , - powiedział podchodząc bliżej ciebie .
- tak ..skończyłeś już ..??! - powiedziałaś z wymuszonym uśmiechem patrząc mu w oczy . Lecz w tym jednym momencie zatraciłaś się w nich . Harry korzystając z twojej nieobecności nachylił się i gdy miał już cię pocałować spanikowałaś mówiąc .:
- kup sobie nowy płyn do płukania ust .. masz .... nieświeży oddech - powiedziałaś wchodząc za furtkę . Odwróciłaś się uśmiechając się przy tym do niego i weszłaś do domu . Prędko poszłaś na górę niezauważona przez tatę i poszłaś wziąć długą gorącą kąpiel jak co wieczór to robisz. Nagle coś do ciebie dotarło . Pomimo tego , że jesteś dla niego taka sroga on jeszcze się nie obraził wręcz przeciwnie .... . Kiedy już wyszłaś z łazienki usiadłaś na łóżku i zaczęłaś nad tym myśleć .
"a może on nie jest taki zły ...ale co do tego jeszcze się przekonamy " . Myślałaś i myślałaś i nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś .
Rano ...
/ No i jest drugi rozdział mam nadzieję , że wam się spodoba .. i proszę o zostawienie komentarza to dla mnie ważne ! <33 i przepraszam że taki krótki , ale coś dwa dni pod rząd zemdlałam i nie miałam dostępu do laptopa ! <33.
- Nie jesteś jak inne dziewczyny ....
- To znaczy jaka... ? chodzi ci o , to że nie biegam za tobą i nie wykrzykuje codziennie tych samych słów czy może o to , że jestem przemądrzała i dziwna - odparłaś z sarkazmem .
- yyy raczej nie chodziło mi o to .....raczej że jesteś niesamowita na swój sposób ...- zatrzymaliście się oboje i spojrzeliście sobie w oczy .
- Jeśli myślisz że mnie poderwiesz tym swoim zniewalająco pięknym spojrzeniem albo uśmiechem to się grubo mylisz ... - odparłaś odrywając się od jego spojrzenia .
- Ale o co ci chodzi ... bo nie rozumiem .. ?? - zapytał uśmiechając się
- Mogę się założyć że właśnie na to podrywasz dziewczyny , ale na mnie to nie działa więc odpuść sobie ...
- ale .... - Harry chciał coś powiedzieć , ale prędko się wtrąciłaś .
- to idziemy .. czy będziemy tak stać i czekać ... aż deszcz spadnie ... ?- zapytałaś
- yyyy ... no to chodź - powiedział nie długo czekałaś aby ponownie go usłyszeć .
- myślę że jak byś mnie znała to byś mnie lubiła .. -powiedział robiąc zaskakującą minę .
- jeśli tak myślisz ... to proszę bardzo .. ja ci n pewno nie zabronię - zrobiłaś wymuszony uśmiech .
Spacerowaliście z dobrą godzinę , aż do kiedy usiedliście na ławce na poboczu parku . Przez kilka następnych minut rozkoszowałaś się śpiewem ptaków , a następną już słyszałaś głos Harrego .
- a więc co widziałaś odkąd tu jesteś ??- zapytał z lekkim zawahaniem , bo domyślał się że postanowisz mu odpowiedzieć srogo , ale mylił się .. tym razem zrobiłaś coś czego się nie spodziewał .
- ummm... więc odkąd tu jestem nie widziałam wiele a co ... ?- powiedziałaś opanowana
- to może jutro pokazał bym ci .. jeśli jedynie masz ochotę ... bo mam wolny czas rano , a do studia umówiłem się z chłopakami o 15 dopiero więc... co ty na to ?? -zapytał zaciskając zębami dolną wargę swoich czerwonych i pełnych ust .
- no co ty ! sławny Harry Styles chce wyjść zemną i pokazać mi miasto przepraszam wiosekę ! spełniło się moja marzenie ... ale jest tylko jeden problem .. - powiedziałaś zimnym tonem jak dotychczas
- Niby jaki .. - odpowiedział podnosząc brwi wyżej
- nie wiem czy mam na to ochotę ...
- czyli nie .. ? - zapytał a mina mu lekko zbladła
- nie no skoro zapraszasz to dlaczego nie , ale teraz muszę wracać do domu - jak usłyszał te słowa uśmiech zagościł ponownie na jego twarzy .
- okay nie ma problemu odprowadzę cię chodź .. - zaproponował po czym wstał z ławki .
- jak chcesz - również wstałaś i wzruszyłaś ramionami na znam obojętności .
Przez całą drogę zamieniliście może 5 albo 6 zdań . Kiedy dotarliście już pod dom Harry się zatrzymał .
- coś nie tak ... ?
- dzięki za spotkanie , - powiedział podchodząc bliżej ciebie .
- tak ..skończyłeś już ..??! - powiedziałaś z wymuszonym uśmiechem patrząc mu w oczy . Lecz w tym jednym momencie zatraciłaś się w nich . Harry korzystając z twojej nieobecności nachylił się i gdy miał już cię pocałować spanikowałaś mówiąc .:
- kup sobie nowy płyn do płukania ust .. masz .... nieświeży oddech - powiedziałaś wchodząc za furtkę . Odwróciłaś się uśmiechając się przy tym do niego i weszłaś do domu . Prędko poszłaś na górę niezauważona przez tatę i poszłaś wziąć długą gorącą kąpiel jak co wieczór to robisz. Nagle coś do ciebie dotarło . Pomimo tego , że jesteś dla niego taka sroga on jeszcze się nie obraził wręcz przeciwnie .... . Kiedy już wyszłaś z łazienki usiadłaś na łóżku i zaczęłaś nad tym myśleć .
"a może on nie jest taki zły ...ale co do tego jeszcze się przekonamy " . Myślałaś i myślałaś i nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś .
Rano ...
/ No i jest drugi rozdział mam nadzieję , że wam się spodoba .. i proszę o zostawienie komentarza to dla mnie ważne ! <33 i przepraszam że taki krótki , ale coś dwa dni pod rząd zemdlałam i nie miałam dostępu do laptopa ! <33.
środa, 25 lipca 2012
Rozdział I
Z samego ranka zwlekłaś się z ciepłego łóżka i ruszyłaś w stronę okna . Świeciło słońce nie codziennie można było je zobaczyć . Jeszcze raz spojrzałaś przez okno otarłaś swoje niewyspane oczy i ruszyłaś do łazienki . Spędziłaś tam dobre 20 minut , a następnie poszłaś ponownie do pokoju po ubrania . Ubrałaś krótkie czarne spodenki , białą bokserkę , czerwoną bejsbolówkę i czerwone nike . Podczas ubierania twoje włosy zmieniły lekko kierunki więc przeczesałaś je delikatnie i zostawiłaś w spokoju . Gdy już skończyłaś zajmować się swoim wyglądem zeszłaś na śniadanie . Na dole czekał na ciebie już tato ze śniadaniem w ręku . Uśmiechnęłaś się promiennie do swojego taty i usiadłaś do stołu zaczynając jeść .Nie minęło kilka minut a usłyszałaś głos taty .
- Skarbie co dzisiaj będziesz robić ?? - zapytał jak by na prawdę go to interesowało .
- Więc jeszcze nic nie planowałam , ale na pewno coś do roboty się znajdzie . Zaraz mam zamiar iść przejść się po okolicy ponieważ odkąd tu mieszkamy widziałam niewiele . - uśmiechnęłaś się do taty poprawiając włosy .
- Cóż dobry pomysł może kogoś poznasz - powiedział z uśmiechem biorąc kawę do ręki . Po tych słowach zapadła cisza . Dokończyłaś śniadanie i jedynym wypowiedzianym słowem przez ciebie w tym momencie :
- Wychodzę !!!
Szłaś wolnym krokiem drogą , która wydawała się dość długa . Po godzinie spostrzegłaś że jesteś w okolicy w której nigdy jeszcze nie byłaś i gdyby nie ta piękna pogoda to nawet nie była byś . Przechodząc zauważyłaś pewien dom , który przykuł twoją uwagę . No cóż trudno żeby to się nie stało kiedy pod tym domem było z 20 drących się dziewczyn . A były to słowa typu "Harry i love u " co strasznie cie dziwiło . Nagle z domu wyszedł chłopak . Był to chłopak o dość jasnej karnacji , brązowych lokach opadających mu na twarz , kiedy się uśmiechną pojawiły się dołeczki . Przyglądałaś się chłopakowi z uwagą . Kiedy cię zobaczył niespodziewanie ruszył w twoją stronę . Ty byłaś temu obojętna , nawet nie spostrzegłaś kiedy chłopak znalazł się tak blisko .
- Kolejna fanka ... - powiedział z ironią
- Słucham do mnie to .. - odezwałaś się z oburzeniem w głosie
- Pytałem czy jesteś kolejną fanką , która będzie przychodzić pod mój dom - powtórzył , ale w nieco dłuższej wersji niż przedtem .
- Ja fanką ... i że niby twoją ... no chyba ci się coś pomyliło nie znam cię ... i twojego idiotycznego życia też nie , a po za tym jak się do kogoś podchodzi to się przedstawić trzeba a nie od razu ... - nie dokończyłaś a on podał ci dłoń .
- Jestem Harry Styles..- powiedział patrząc ci w oczy . Były zielone . Kiedy spojrzałaś w jego oczy nie mogłaś odczytać z nich nic .. były tajemnicze i nieco zmęczone . Oderwałaś wzrok i podałaś mu dłoń .
- Jestem (twoje imię ) , ale następnym razem uważaj co mówisz . - powiedziałaś odwracając się w swoją stronę .
- yyyy ... - zająkną się .. , - podasz mi swojego tt ?? o ile masz ..- zapytał zakłopotany całą tą sytuacją .
- no cóż jeśli już zapytałeś to mam tt a brzmi on tak "twój tt" , a teraz do zobaczenia . - powiedziałaś i ruszyłaś . Przez następne 4 albo 5 minut drogi wciąż czułaś jego wzrok na sobie . Zastanawiałaś się kim on jest nigdy go tu nie widziałaś i wiedziałaś że z nim będą same problemy co do wszystkiego , ale ty jesteś silniejsza i nie dasz mu się w żaden sposób pokonać . Po czterech godzinach spędzonych na świeżym powietrzu wróciłaś do domu . Dochodziła 15:30 . Przywitałaś się ponownie z tatą i ruszyłaś na górę . Ściągnęłaś buty i włączyłaś tt . Ku twojemu zdziwieniu miałaś 70.000 obserwujących , a kiedy wychodziłaś nawet 40.000 nie było .. jedyne pytanie które zadawałaś sobie to "jak ... to nie możliwe " . Otworzyłaś nową kartę i wpisałaś imię i nazwisko poznanego dziś chłopaka . Okazał się że jest to Harry Styles z One Direction . Nie mogłaś uwierzyć ale już co nieco dochodziło do ciebie dlaczego tyle osób na tt się obserwuje . Znalazłaś jego tt miał 5.567.210 ob. lol następnie spojrzałaś na ostatni wpis . Był on napisany do ciebie , a pisało tam tak .
"Przepraszam za nieporozumienie pod moim domem , na prawdę mi przykro . Chciał bym ci to jakoś wynagrodzić co powiesz na spacer ?? Jeśli nie to zrozumiem , ale będę czekać w tym miejscu gdzie kupiłaś lody .. dobrze wiesz gdzie ..o 18 Harry xx " . ten post miał pełno RT . strasznie się zdziwiłaś widząc co pisze w nim więc przeczytałaś go ponownie , aby się upewnić czy to na serio prawda . Po chwili stwierdziłaś że powinnaś pójść nawet jeśli na pierwszy rzut oka wcale a wcale nie przypadł ci do gustu w kwestii zachowania . Sama często bywasz zimna , ale nie dla osób których nie znasz za dobrze .
Ubrałaś prędko buty i ruszyłaś w stronę budki z lodami . Dochodziła 18 a ty nawet się nie śpieszyłaś . Kiedy z oddali zobaczyłaś budkę a obok niej chłopaka w lokach jeszcze bardziej zwolniłaś , aby to jeszcze raz przemyśleć . "raz się żyję " pomyślałaś i podeszłaś bliżej .
- Cześć ciesze się że jesteś - powiedział Harry podnosząc głowę znacząco wyżej .
- taa to nie będę zabierać ci tej radości ... to gdzie idziemy /.. - zapytałaś
- Może do parku - zaproponował
- A co my parą jesteśmy że będziemy razem po parku spacerować .. ? - powiedziałaś
- no racja ... to może po prostu pójdziemy gdziekolwiek .. - zapytał ponownie
- świetny pomysł ty prowadzisz ... - powiedziałaś z wymuszonym uśmiechem .
Harry pokazał kierunek w którym macie zamiar iść i ruszyliście .
Po drodze ........
- Skarbie co dzisiaj będziesz robić ?? - zapytał jak by na prawdę go to interesowało .
- Więc jeszcze nic nie planowałam , ale na pewno coś do roboty się znajdzie . Zaraz mam zamiar iść przejść się po okolicy ponieważ odkąd tu mieszkamy widziałam niewiele . - uśmiechnęłaś się do taty poprawiając włosy .
- Cóż dobry pomysł może kogoś poznasz - powiedział z uśmiechem biorąc kawę do ręki . Po tych słowach zapadła cisza . Dokończyłaś śniadanie i jedynym wypowiedzianym słowem przez ciebie w tym momencie :
- Wychodzę !!!
Szłaś wolnym krokiem drogą , która wydawała się dość długa . Po godzinie spostrzegłaś że jesteś w okolicy w której nigdy jeszcze nie byłaś i gdyby nie ta piękna pogoda to nawet nie była byś . Przechodząc zauważyłaś pewien dom , który przykuł twoją uwagę . No cóż trudno żeby to się nie stało kiedy pod tym domem było z 20 drących się dziewczyn . A były to słowa typu "Harry i love u " co strasznie cie dziwiło . Nagle z domu wyszedł chłopak . Był to chłopak o dość jasnej karnacji , brązowych lokach opadających mu na twarz , kiedy się uśmiechną pojawiły się dołeczki . Przyglądałaś się chłopakowi z uwagą . Kiedy cię zobaczył niespodziewanie ruszył w twoją stronę . Ty byłaś temu obojętna , nawet nie spostrzegłaś kiedy chłopak znalazł się tak blisko .
- Kolejna fanka ... - powiedział z ironią
- Słucham do mnie to .. - odezwałaś się z oburzeniem w głosie
- Pytałem czy jesteś kolejną fanką , która będzie przychodzić pod mój dom - powtórzył , ale w nieco dłuższej wersji niż przedtem .
- Ja fanką ... i że niby twoją ... no chyba ci się coś pomyliło nie znam cię ... i twojego idiotycznego życia też nie , a po za tym jak się do kogoś podchodzi to się przedstawić trzeba a nie od razu ... - nie dokończyłaś a on podał ci dłoń .
- Jestem Harry Styles..- powiedział patrząc ci w oczy . Były zielone . Kiedy spojrzałaś w jego oczy nie mogłaś odczytać z nich nic .. były tajemnicze i nieco zmęczone . Oderwałaś wzrok i podałaś mu dłoń .
- Jestem (twoje imię ) , ale następnym razem uważaj co mówisz . - powiedziałaś odwracając się w swoją stronę .
- yyyy ... - zająkną się .. , - podasz mi swojego tt ?? o ile masz ..- zapytał zakłopotany całą tą sytuacją .
- no cóż jeśli już zapytałeś to mam tt a brzmi on tak "twój tt" , a teraz do zobaczenia . - powiedziałaś i ruszyłaś . Przez następne 4 albo 5 minut drogi wciąż czułaś jego wzrok na sobie . Zastanawiałaś się kim on jest nigdy go tu nie widziałaś i wiedziałaś że z nim będą same problemy co do wszystkiego , ale ty jesteś silniejsza i nie dasz mu się w żaden sposób pokonać . Po czterech godzinach spędzonych na świeżym powietrzu wróciłaś do domu . Dochodziła 15:30 . Przywitałaś się ponownie z tatą i ruszyłaś na górę . Ściągnęłaś buty i włączyłaś tt . Ku twojemu zdziwieniu miałaś 70.000 obserwujących , a kiedy wychodziłaś nawet 40.000 nie było .. jedyne pytanie które zadawałaś sobie to "jak ... to nie możliwe " . Otworzyłaś nową kartę i wpisałaś imię i nazwisko poznanego dziś chłopaka . Okazał się że jest to Harry Styles z One Direction . Nie mogłaś uwierzyć ale już co nieco dochodziło do ciebie dlaczego tyle osób na tt się obserwuje . Znalazłaś jego tt miał 5.567.210 ob. lol następnie spojrzałaś na ostatni wpis . Był on napisany do ciebie , a pisało tam tak .
"Przepraszam za nieporozumienie pod moim domem , na prawdę mi przykro . Chciał bym ci to jakoś wynagrodzić co powiesz na spacer ?? Jeśli nie to zrozumiem , ale będę czekać w tym miejscu gdzie kupiłaś lody .. dobrze wiesz gdzie ..o 18 Harry xx " . ten post miał pełno RT . strasznie się zdziwiłaś widząc co pisze w nim więc przeczytałaś go ponownie , aby się upewnić czy to na serio prawda . Po chwili stwierdziłaś że powinnaś pójść nawet jeśli na pierwszy rzut oka wcale a wcale nie przypadł ci do gustu w kwestii zachowania . Sama często bywasz zimna , ale nie dla osób których nie znasz za dobrze .
Ubrałaś prędko buty i ruszyłaś w stronę budki z lodami . Dochodziła 18 a ty nawet się nie śpieszyłaś . Kiedy z oddali zobaczyłaś budkę a obok niej chłopaka w lokach jeszcze bardziej zwolniłaś , aby to jeszcze raz przemyśleć . "raz się żyję " pomyślałaś i podeszłaś bliżej .
- Cześć ciesze się że jesteś - powiedział Harry podnosząc głowę znacząco wyżej .
- taa to nie będę zabierać ci tej radości ... to gdzie idziemy /.. - zapytałaś
- Może do parku - zaproponował
- A co my parą jesteśmy że będziemy razem po parku spacerować .. ? - powiedziałaś
- no racja ... to może po prostu pójdziemy gdziekolwiek .. - zapytał ponownie
- świetny pomysł ty prowadzisz ... - powiedziałaś z wymuszonym uśmiechem .
Harry pokazał kierunek w którym macie zamiar iść i ruszyliście .
Po drodze ........
Prolog
Jesteś prostą dziewczyną , która straciła mamę przy porodzie , mogłaś ją widzieć jedynie na zdjęciach które pokazywał ci tato . Aktualnie mieszkasz z tatą w miasteczku zwanym Holmes Chapel od niewielu dni . Dobrze wiesz że tato to jednak nie jest mama ale stara się jak może i za to jesteś mu bardzo wdzięczna .Odkąd tu mieszkacie wcale nie polubiłaś tego miasta , wciąż zdawało ci się że jest szare i puste , a jego dalsze widoki pokrywały szare kolory . Dopiero kiedy pokochasz znienawidzonego od początku chłopka przejrzysz na oczy i ujrzysz kolory tej pięknej niewielkiej wioski . Zobaczysz jakie życie może być piękne i zrozumiesz że nie jesteś sama i nigdy nie byłaś . Po jakimś czasie sprawy się pokomplikują i stracisz wiele cennych ci osób do tej pory .
------>>> Dalej nie ujawnię ponieważ jest to tajemnica <333 <<<-------
------>>> Dalej nie ujawnię ponieważ jest to tajemnica <333 <<<-------
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)