Rano wstałaś równo o 11:00 . Byłaś trochę zmęczona , ale wstałaś bez żadnego problemu . Dziś nie byłą zbyt piękna pogoda i gołym okiem było widać że zbiera się na deszcz , chodź wolała byś żeby jednak nie padało . Ubrałaś kapcie i poszłaś do łazienki . Spędziła tam jak co dzień ponad 20 minut i ubrałaś czerwoną bokserkę i czarne rurki . Do tego delikatny dodatek taki jak naszyjnik i kolczyki . Na koniec poprawiłaś lekko włosy i ubrałaś konwersy . Dlatego konwersy, a nie coś innego ponieważ były one bardzo wygodne i lubiłaś je nosić właśnie w taką pogodę jak jest dziś , czyli nie za ciepło nie za zimno . Schodząc na duł przypomniało ci się że nie wzięłaś telefonu z łóżka i prędko po niego wróciłaś . Włożyłaś go do tylniej kieszeni spodni , a następnie ponownie zeszłaś na duł . Taty nie było w kuchni co oznaczało że jeszcze spał . Postanowiłaś dziś zjeść śniadanie bez niego , ale tak żeby go nie obudzić . Wyjęłaś płatki śniadaniowe , a następnie nasypałaś sobie trochę do miski . Wyjęłaś zimne mleko z lodówki , zalałaś płatki i zaczęłaś jeść je ze smakiem . Po spożytym posiłku zostawiłaś na stole karteczkę dla taty aby się o ciebie nie martwił . Prędko pobiegłaś na górę zabrać portfel i wyszłaś z domu zamykając drzwi bez żadnego huku , aby go nie zbudzić . Po drodze chciałaś wstąpić do sklepu , ale zobaczyłaś z daleka Harrego jadącego autem , a za nim tłum biegnących fanek jak głupie , które były przerażające według ciebie . On zauważył że na przeciwko idziesz właśnie ty i podjechał bliżej do ciebie .
- Cześć - odezwał się z uśmiechem otwierając do końca szybę od auta .
- .. hmm cześć .. - odparłaś odwracając głowę w jego stronę .
- to jak jedziemy do miasta ?? - zapytał
- a no zapomniałam ... dobra to mogę jechać - powiedziałaś , a on chciał otworzyć ci drzwi co mu totalnie nie wyszło bo jedynie zdołał cię uderzył nimi .
- nic ci nie jest - prędko wysiadł z auta podchodząc do ciebie .
- nie . .. drzwi mnie same uderzyły .. - odparłaś lekko zła
- no to nie jest dobrze ... - powiedział
- z tobą czy ze mną , bo to ja oberwałam drzwiami nie ty ..
- na prawdę nie jest dobrze .. Harry spojrzał na biegnące fanki pomagając ci wsiąść do auta .
Prędko sam wszedł do niego zapalając silnik i ruszając .
- Wiesz a może dziś odpuścimy sobie to miasto .. może wpadłabyś do mnie ?? za 20 minut chłopacy przyjeżdżają na godzinę a później jedziemy do studia ,.. co ty na to - zapytał .
- no nie wiem ... przebywanie z tobą dobrze nie wróży dla mnie ... - powiedziałaś patrząc do przodu ..
- co masz na myśli .. - zapytał wjeżdżając na parking obok swojego domu .
- najpierw wczoraj wyciągasz mnie na spacer ... , później chcesz mnie bezczelnie pocałować nawet nie znając mnie ... , a teraz zapraszasz do domu .tak .... już nie pamiętasz ?? ...może nagle pamięć straciłeś ??- odparłaś sarkastycznie ..
- na dziś nic nie planowałem , ale jak chcesz mogę zaplanować - zaczął się śmiać , a ty wraz z nim
- wow po raz pierwszy słyszę jak się śmiejesz w moim towarzystwie ... myślałem że do końca moich dni będziesz mi umilać życie swoimi odzywkami ..- powiedział z ulgą .
- jeśli myślisz że z tym skończyłam to się grubo mylisz ..ja dopiero zaczynam ..- powiedziałaś z sarkazmem a on bystro się uśmiechną co sprawiło że dołeczki pojawiły się na jego policzkach .
- no już się bałem .. przyzwyczaiłem się już prawie - uśmiechną się odpinając pasy .
W tym momencie wasze spojrzenia się spotkały . Po chwili oderwałaś jako pierwsza wzrok i wysiadłaś . Harry również wysiadł . Nagle podbiegła do niego jakaś blondynka i pocałowała go w usta co cię totalnie zaskoczyło .
- Cześć skarbie - odezwała się blondi do Harrego
- Cześć . - powiedział uśmiechając się do niej a następnie spojrzał na ciebie .
- To Madison .. Madison to (twoje imię ) - przedstawił was sobie .
- miło cię poznać .. jesteś jego koleżanką ?? - zapytała mierząc cię wzrokiem
- niee ... znam go od wczoraj .. i poznałam go przez przypadek .. a ty jak mi się nie zdaje jesteś jego dziewczyną tak ?? widać że gustu to on nie ma ...- powiedziałaś z sarkazmem lecz ona była na tyle głupia że nie zrozumiała , co chciałaś jej powiedzieć .
- takk jestem jego dziewczyną - uśmiechnęła się do ciebie , a ty odwzajemniłaś uśmiech ale sztucznym .
- to bawcie się dobrze ja idę do domu .. nie mam zamiaru wam przeszkadzać ... - powiedziałaś nadal patrząc na twarz blondi . Miała tyle tapety że aż ci się niedobrze zrobiło a miała z 28-30 lat .
- ale miałaś wpaść do mnie - powiedział Harry patrząc na ciebie z pytającą miną jak by na prawdę nie wiedział o co ci chodzi .
Ty nawet się nie odwróciłaś ale odpowiedziałaś na to ... - baw się dobrze ...z tą blondi Harry nie będę przeszkadzać ... .. ... - zamilkłaś .
Przez całą drogę padał deszcz co sprawiało że czułaś się strasznie , ale nie dlatego że deszcz pada , ale dlatego że widziałaś tą całą akcje pod domem Harrego .. Nawet ci na nim nie zależy to dlaczego to boli ....nigdy nie czułaś się tak okropnie jak dziś ... uczucie było takie jak byś straciła kogoś bliskiego twojemu sercu .... a może był to właśnie Harry .... nie przyjmowałaś tego w żadnym razie do świadomości . Dotarłaś do domu i pobiegłaś od razu na górę , aby nie tłumaczyć się ojcu dlaczego jesteś taka zmarnowana . Weszłaś do pokoju i położyłaś się na łóżku , aby to wszystko przemyśleć jeszcze raz . Popatrzyłaś przez okno strasznie lało i kiedy tylko spojrzałaś na ulicę ... gdzie spadały krople deszczu cały czas miałaś przed oczami scenę sprzed domu Harrego . ..... Nie mogłaś o tym zapomnieć i kiedy uznałaś że nie możesz tak dłużej siedzieć bezczynnie więc włączyłaś tt . Było tam pełno wiadomości od fanek Harrego ... więc jednak go wyłączyłaś . Wyszłaś na balkon i usiadłaś . Deszcz nie przestawał padać , ale ty nie miałaś ochoty ruszać się z tamtego miejsca . Z daleka ujrzałaś 2 chłopaków moknących w deszczu widać było że szukali jakiegoś schronienia . Prędko wybiegłaś im na przeciw .
- Ej wy chodźcie do mnie .. nie pozwolę żebyście tak mokli . - powiedziałaś a oni posłusznie ruszyli do twojego domu .
- Cześć jestem Liam , a to jest Niall - przedstawili się
- (twoje imię ) .. potrzeba wam czegoś ?? - zapytałaś
- ręcznika .. jeśli to nie problem - powiedział Liam
- jasne chodźcie za mną - powiedziałaś i wszyscy troje weszliście na górę . Dałaś im dwa ręczniki i usiedliście na sofie u ciebie w pokoju . ....
- jeszcze raz dziękujemy .. nie wiem czy w taką ulewę dotarlibyśmy do Harrego - powiedział Liam
- do kogo .. - zapytałaś zakładając ręcznik na głowę .
- Do Harrego .. znasz go może ... ? - zapytał Niall
- yyy ... niee .. ale coś po prostu mi się przypomniało - uśmiechnęłaś się (;
Siedzieliście tak 20 minut gadając . Niall i Liam wymienili się z tobą tt i numerami telefonów , nawet dodali posta na tt że jesteś niesamowita , uwielbiają cię i jeszcze raz dziękują za gościnność .. . Po jakimś czasie deszcz ustał a oni mogli wracać . Odprowadziłaś ich do drzwi , a oni na pożegnanie cie pocałowali w policzek . Uśmiechnęłaś się do nich .... dzięki nim całkowicie zapomniałaś o Harrym . ... Wróciłaś na górę i wzięłaś długi zimny prysznic , a jak skończyłaś poszłaś do pokoju posiedziałaś jeszcze 2 h na laptopie i poszłaś spać .
Po chwili całkowitej ciszy Harry ponownie się odezwał .
- Nie jesteś jak inne dziewczyny ....
- To znaczy jaka... ? chodzi ci o , to że nie biegam za tobą i nie wykrzykuje codziennie tych samych słów czy może o to , że jestem przemądrzała i dziwna - odparłaś z sarkazmem .
- yyy raczej nie chodziło mi o to .....raczej że jesteś niesamowita na swój sposób ...- zatrzymaliście się oboje i spojrzeliście sobie w oczy .
- Jeśli myślisz że mnie poderwiesz tym swoim zniewalająco pięknym spojrzeniem albo uśmiechem to się grubo mylisz ... - odparłaś odrywając się od jego spojrzenia .
- Ale o co ci chodzi ... bo nie rozumiem .. ?? - zapytał uśmiechając się
- Mogę się założyć że właśnie na to podrywasz dziewczyny , ale na mnie to nie działa więc odpuść sobie ...
- ale .... - Harry chciał coś powiedzieć , ale prędko się wtrąciłaś .
- to idziemy .. czy będziemy tak stać i czekać ... aż deszcz spadnie ... ?- zapytałaś
- yyyy ... no to chodź - powiedział nie długo czekałaś aby ponownie go usłyszeć .
- myślę że jak byś mnie znała to byś mnie lubiła .. -powiedział robiąc zaskakującą minę .
- jeśli tak myślisz ... to proszę bardzo .. ja ci n pewno nie zabronię - zrobiłaś wymuszony uśmiech .
Spacerowaliście z dobrą godzinę , aż do kiedy usiedliście na ławce na poboczu parku . Przez kilka następnych minut rozkoszowałaś się śpiewem ptaków , a następną już słyszałaś głos Harrego .
- a więc co widziałaś odkąd tu jesteś ??- zapytał z lekkim zawahaniem , bo domyślał się że postanowisz mu odpowiedzieć srogo , ale mylił się .. tym razem zrobiłaś coś czego się nie spodziewał .
- ummm... więc odkąd tu jestem nie widziałam wiele a co ... ?- powiedziałaś opanowana
- to może jutro pokazał bym ci .. jeśli jedynie masz ochotę ... bo mam wolny czas rano , a do studia umówiłem się z chłopakami o 15 dopiero więc... co ty na to ?? -zapytał zaciskając zębami dolną wargę swoich czerwonych i pełnych ust .
- no co ty ! sławny Harry Styles chce wyjść zemną i pokazać mi miasto przepraszam wiosekę ! spełniło się moja marzenie ... ale jest tylko jeden problem .. - powiedziałaś zimnym tonem jak dotychczas
- Niby jaki .. - odpowiedział podnosząc brwi wyżej
- nie wiem czy mam na to ochotę ...
- czyli nie .. ? - zapytał a mina mu lekko zbladła
- nie no skoro zapraszasz to dlaczego nie , ale teraz muszę wracać do domu - jak usłyszał te słowa uśmiech zagościł ponownie na jego twarzy .
- okay nie ma problemu odprowadzę cię chodź .. - zaproponował po czym wstał z ławki .
- jak chcesz - również wstałaś i wzruszyłaś ramionami na znam obojętności .
Przez całą drogę zamieniliście może 5 albo 6 zdań . Kiedy dotarliście już pod dom Harry się zatrzymał .
- coś nie tak ... ?
- dzięki za spotkanie , - powiedział podchodząc bliżej ciebie .
- tak ..skończyłeś już ..??! - powiedziałaś z wymuszonym uśmiechem patrząc mu w oczy . Lecz w tym jednym momencie zatraciłaś się w nich . Harry korzystając z twojej nieobecności nachylił się i gdy miał już cię pocałować spanikowałaś mówiąc .:
- kup sobie nowy płyn do płukania ust .. masz .... nieświeży oddech - powiedziałaś wchodząc za furtkę . Odwróciłaś się uśmiechając się przy tym do niego i weszłaś do domu . Prędko poszłaś na górę niezauważona przez tatę i poszłaś wziąć długą gorącą kąpiel jak co wieczór to robisz. Nagle coś do ciebie dotarło . Pomimo tego , że jesteś dla niego taka sroga on jeszcze się nie obraził wręcz przeciwnie .... . Kiedy już wyszłaś z łazienki usiadłaś na łóżku i zaczęłaś nad tym myśleć .
"a może on nie jest taki zły ...ale co do tego jeszcze się przekonamy " . Myślałaś i myślałaś i nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś .
Rano ...
/ No i jest drugi rozdział mam nadzieję , że wam się spodoba .. i proszę o zostawienie komentarza to dla mnie ważne ! <33 i przepraszam że taki krótki , ale coś dwa dni pod rząd zemdlałam i nie miałam dostępu do laptopa ! <33.
Z samego ranka zwlekłaś się z ciepłego łóżka i ruszyłaś w stronę okna . Świeciło słońce nie codziennie można było je zobaczyć . Jeszcze raz spojrzałaś przez okno otarłaś swoje niewyspane oczy i ruszyłaś do łazienki . Spędziłaś tam dobre 20 minut , a następnie poszłaś ponownie do pokoju po ubrania . Ubrałaś krótkie czarne spodenki , białą bokserkę , czerwoną bejsbolówkę i czerwone nike . Podczas ubierania twoje włosy zmieniły lekko kierunki więc przeczesałaś je delikatnie i zostawiłaś w spokoju . Gdy już skończyłaś zajmować się swoim wyglądem zeszłaś na śniadanie . Na dole czekał na ciebie już tato ze śniadaniem w ręku . Uśmiechnęłaś się promiennie do swojego taty i usiadłaś do stołu zaczynając jeść .Nie minęło kilka minut a usłyszałaś głos taty .
- Skarbie co dzisiaj będziesz robić ?? - zapytał jak by na prawdę go to interesowało .
- Więc jeszcze nic nie planowałam , ale na pewno coś do roboty się znajdzie . Zaraz mam zamiar iść przejść się po okolicy ponieważ odkąd tu mieszkamy widziałam niewiele . - uśmiechnęłaś się do taty poprawiając włosy .
- Cóż dobry pomysł może kogoś poznasz - powiedział z uśmiechem biorąc kawę do ręki . Po tych słowach zapadła cisza . Dokończyłaś śniadanie i jedynym wypowiedzianym słowem przez ciebie w tym momencie :
- Wychodzę !!!
Szłaś wolnym krokiem drogą , która wydawała się dość długa . Po godzinie spostrzegłaś że jesteś w okolicy w której nigdy jeszcze nie byłaś i gdyby nie ta piękna pogoda to nawet nie była byś . Przechodząc zauważyłaś pewien dom , który przykuł twoją uwagę . No cóż trudno żeby to się nie stało kiedy pod tym domem było z 20 drących się dziewczyn . A były to słowa typu "Harry i love u " co strasznie cie dziwiło . Nagle z domu wyszedł chłopak . Był to chłopak o dość jasnej karnacji , brązowych lokach opadających mu na twarz , kiedy się uśmiechną pojawiły się dołeczki . Przyglądałaś się chłopakowi z uwagą . Kiedy cię zobaczył niespodziewanie ruszył w twoją stronę . Ty byłaś temu obojętna , nawet nie spostrzegłaś kiedy chłopak znalazł się tak blisko .
- Kolejna fanka ... - powiedział z ironią
- Słucham do mnie to .. - odezwałaś się z oburzeniem w głosie
- Pytałem czy jesteś kolejną fanką , która będzie przychodzić pod mój dom - powtórzył , ale w nieco dłuższej wersji niż przedtem .
- Ja fanką ... i że niby twoją ... no chyba ci się coś pomyliło nie znam cię ... i twojego idiotycznego życia też nie , a po za tym jak się do kogoś podchodzi to się przedstawić trzeba a nie od razu ... - nie dokończyłaś a on podał ci dłoń .
- Jestem Harry Styles..- powiedział patrząc ci w oczy . Były zielone . Kiedy spojrzałaś w jego oczy nie mogłaś odczytać z nich nic .. były tajemnicze i nieco zmęczone . Oderwałaś wzrok i podałaś mu dłoń .
- Jestem (twoje imię ) , ale następnym razem uważaj co mówisz . - powiedziałaś odwracając się w swoją stronę .
- yyyy ... - zająkną się .. , - podasz mi swojego tt ?? o ile masz ..- zapytał zakłopotany całą tą sytuacją .
- no cóż jeśli już zapytałeś to mam tt a brzmi on tak "twój tt" , a teraz do zobaczenia . - powiedziałaś i ruszyłaś . Przez następne 4 albo 5 minut drogi wciąż czułaś jego wzrok na sobie . Zastanawiałaś się kim on jest nigdy go tu nie widziałaś i wiedziałaś że z nim będą same problemy co do wszystkiego , ale ty jesteś silniejsza i nie dasz mu się w żaden sposób pokonać . Po czterech godzinach spędzonych na świeżym powietrzu wróciłaś do domu . Dochodziła 15:30 . Przywitałaś się ponownie z tatą i ruszyłaś na górę . Ściągnęłaś buty i włączyłaś tt . Ku twojemu zdziwieniu miałaś 70.000 obserwujących , a kiedy wychodziłaś nawet 40.000 nie było .. jedyne pytanie które zadawałaś sobie to "jak ... to nie możliwe " . Otworzyłaś nową kartę i wpisałaś imię i nazwisko poznanego dziś chłopaka . Okazał się że jest to Harry Styles z One Direction . Nie mogłaś uwierzyć ale już co nieco dochodziło do ciebie dlaczego tyle osób na tt się obserwuje . Znalazłaś jego tt miał 5.567.210 ob. lol następnie spojrzałaś na ostatni wpis . Był on napisany do ciebie , a pisało tam tak .
"Przepraszam za nieporozumienie pod moim domem , na prawdę mi przykro . Chciał bym ci to jakoś wynagrodzić co powiesz na spacer ?? Jeśli nie to zrozumiem , ale będę czekać w tym miejscu gdzie kupiłaś lody .. dobrze wiesz gdzie ..o 18 Harry xx " . ten post miał pełno RT . strasznie się zdziwiłaś widząc co pisze w nim więc przeczytałaś go ponownie , aby się upewnić czy to na serio prawda . Po chwili stwierdziłaś że powinnaś pójść nawet jeśli na pierwszy rzut oka wcale a wcale nie przypadł ci do gustu w kwestii zachowania . Sama często bywasz zimna , ale nie dla osób których nie znasz za dobrze .
Ubrałaś prędko buty i ruszyłaś w stronę budki z lodami . Dochodziła 18 a ty nawet się nie śpieszyłaś . Kiedy z oddali zobaczyłaś budkę a obok niej chłopaka w lokach jeszcze bardziej zwolniłaś , aby to jeszcze raz przemyśleć . "raz się żyję " pomyślałaś i podeszłaś bliżej .
- Cześć ciesze się że jesteś - powiedział Harry podnosząc głowę znacząco wyżej .
- taa to nie będę zabierać ci tej radości ... to gdzie idziemy /.. - zapytałaś
- Może do parku - zaproponował
- A co my parą jesteśmy że będziemy razem po parku spacerować .. ? - powiedziałaś
- no racja ... to może po prostu pójdziemy gdziekolwiek .. - zapytał ponownie
- świetny pomysł ty prowadzisz ... - powiedziałaś z wymuszonym uśmiechem .
Harry pokazał kierunek w którym macie zamiar iść i ruszyliście .
Po drodze ........
Jesteś prostą dziewczyną , która straciła mamę przy porodzie , mogłaś ją widzieć jedynie na zdjęciach które pokazywał ci tato . Aktualnie mieszkasz z tatą w miasteczku zwanym Holmes Chapel od niewielu dni . Dobrze wiesz że tato to jednak nie jest mama ale stara się jak może i za to jesteś mu bardzo wdzięczna .Odkąd tu mieszkacie wcale nie polubiłaś tego miasta , wciąż zdawało ci się że jest szare i puste , a jego dalsze widoki pokrywały szare kolory . Dopiero kiedy pokochasz znienawidzonego od początku chłopka przejrzysz na oczy i ujrzysz kolory tej pięknej niewielkiej wioski . Zobaczysz jakie życie może być piękne i zrozumiesz że nie jesteś sama i nigdy nie byłaś . Po jakimś czasie sprawy się pokomplikują i stracisz wiele cennych ci osób do tej pory .
------>>> Dalej nie ujawnię ponieważ jest to tajemnica <333 <<<-------