Translate

niedziela, 29 lipca 2012

Rozdział III

Rano wstałaś równo o 11:00 . Byłaś trochę zmęczona , ale wstałaś bez żadnego problemu . Dziś nie byłą zbyt piękna pogoda i gołym okiem było widać że zbiera się na deszcz , chodź wolała byś żeby jednak nie padało . Ubrałaś kapcie i poszłaś do łazienki . Spędziła tam jak co dzień ponad 20 minut i ubrałaś czerwoną bokserkę i czarne rurki . Do tego delikatny dodatek taki  jak naszyjnik i kolczyki . Na koniec poprawiłaś lekko włosy i ubrałaś konwersy . Dlatego konwersy,  a nie coś innego ponieważ były one bardzo wygodne i lubiłaś je nosić właśnie w taką pogodę jak jest dziś , czyli nie za ciepło nie za zimno . Schodząc na duł przypomniało ci się że nie wzięłaś telefonu z łóżka i prędko po niego wróciłaś . Włożyłaś go do tylniej kieszeni  spodni  , a następnie ponownie zeszłaś na duł . Taty nie było w kuchni co oznaczało że jeszcze spał . Postanowiłaś dziś zjeść śniadanie bez niego , ale tak żeby go nie obudzić . Wyjęłaś płatki śniadaniowe , a następnie nasypałaś sobie  trochę do miski . Wyjęłaś zimne mleko z lodówki  , zalałaś płatki  i zaczęłaś jeść je ze smakiem . Po spożytym posiłku zostawiłaś na stole karteczkę dla taty aby się o ciebie nie martwił .  Prędko pobiegłaś na górę zabrać portfel i wyszłaś z domu zamykając drzwi bez żadnego huku , aby go nie zbudzić . Po drodze chciałaś wstąpić  do sklepu , ale zobaczyłaś z daleka Harrego jadącego autem , a za nim tłum biegnących fanek jak głupie  , które były przerażające według ciebie . On zauważył że na przeciwko idziesz właśnie ty i podjechał bliżej  do ciebie .
- Cześć - odezwał się z uśmiechem otwierając do końca szybę od auta .
- .. hmm cześć .. - odparłaś  odwracając głowę w jego stronę .
- to jak jedziemy do miasta ?? - zapytał
- a no  zapomniałam ... dobra to mogę jechać - powiedziałaś , a on chciał otworzyć ci drzwi co mu totalnie nie wyszło bo jedynie zdołał cię  uderzył nimi .
- nic ci nie jest - prędko wysiadł z auta podchodząc do ciebie .
- nie . .. drzwi mnie same uderzyły .. - odparłaś lekko zła
- no to nie jest dobrze ... - powiedział
- z tobą czy ze mną , bo to ja oberwałam drzwiami nie ty ..
- na prawdę nie jest dobrze .. Harry spojrzał na biegnące fanki pomagając ci wsiąść do auta .
Prędko sam wszedł do niego zapalając silnik  i ruszając .
- Wiesz a może dziś odpuścimy sobie to miasto .. może  wpadłabyś do mnie ?? za 20 minut chłopacy przyjeżdżają  na godzinę a później jedziemy do studia ,.. co ty na to -  zapytał  .
- no nie wiem ... przebywanie z tobą   dobrze nie wróży dla mnie ... - powiedziałaś patrząc do przodu  ..
- co masz na myśli .. - zapytał wjeżdżając na parking obok swojego domu .
- najpierw wczoraj wyciągasz mnie na spacer ... , później chcesz mnie bezczelnie  pocałować nawet nie znając mnie ... , a teraz zapraszasz do domu .tak .... już nie pamiętasz ?? ...może nagle pamięć straciłeś ??- odparłaś  sarkastycznie  ..
- na dziś nic nie planowałem , ale jak chcesz mogę zaplanować - zaczął się śmiać , a  ty wraz z nim
- wow po raz pierwszy słyszę jak się śmiejesz w moim towarzystwie ... myślałem że do końca moich dni  będziesz mi umilać życie  swoimi odzywkami ..- powiedział z ulgą .
- jeśli myślisz że z tym skończyłam to się grubo mylisz ..ja dopiero zaczynam  ..- powiedziałaś z sarkazmem a on bystro się uśmiechną co sprawiło że  dołeczki pojawiły się  na jego policzkach .
- no już się bałem .. przyzwyczaiłem się już prawie - uśmiechną się odpinając pasy .
W tym momencie wasze spojrzenia się spotkały . Po chwili oderwałaś jako pierwsza wzrok i wysiadłaś . Harry również wysiadł . Nagle podbiegła do niego jakaś blondynka i pocałowała go w usta co cię totalnie zaskoczyło .
- Cześć skarbie - odezwała się blondi  do Harrego
- Cześć  . - powiedział uśmiechając się do niej a następnie  spojrzał na ciebie .
- To Madison .. Madison to (twoje imię ) -  przedstawił was sobie .

- miło cię poznać .. jesteś jego koleżanką ?? - zapytała mierząc cię wzrokiem
- niee ... znam go od wczoraj .. i poznałam go przez przypadek .. a ty jak mi się nie zdaje jesteś jego dziewczyną tak ?? widać że gustu to on nie ma ...- powiedziałaś z sarkazmem lecz ona była na tyle głupia że nie zrozumiała , co chciałaś jej powiedzieć .
- takk jestem jego dziewczyną - uśmiechnęła się do ciebie , a ty odwzajemniłaś uśmiech ale sztucznym .
- to bawcie się dobrze ja idę do domu .. nie mam zamiaru wam przeszkadzać ... - powiedziałaś nadal patrząc na twarz blondi . Miała tyle tapety że aż ci się niedobrze zrobiło a miała z 28-30 lat .
- ale miałaś wpaść do mnie - powiedział Harry patrząc na ciebie z pytającą miną jak by na prawdę nie wiedział o co ci chodzi .
Ty nawet się nie odwróciłaś ale odpowiedziałaś  na to ... - baw się dobrze ...z tą blondi Harry nie będę przeszkadzać ... .. ...  - zamilkłaś .
Przez całą drogę padał deszcz co sprawiało że czułaś się strasznie , ale nie dlatego że deszcz pada , ale dlatego że widziałaś tą całą akcje pod domem Harrego  .. Nawet ci na nim nie zależy to dlaczego to boli ....nigdy nie  czułaś się tak okropnie jak dziś ... uczucie było takie jak byś straciła kogoś bliskiego twojemu sercu .... a może był to właśnie Harry .... nie przyjmowałaś tego w żadnym razie do świadomości . Dotarłaś do domu i pobiegłaś od razu na górę , aby nie tłumaczyć się ojcu  dlaczego jesteś taka zmarnowana .  Weszłaś do pokoju i położyłaś się na łóżku , aby to wszystko przemyśleć jeszcze raz  . Popatrzyłaś przez okno strasznie lało i kiedy tylko spojrzałaś na ulicę ... gdzie spadały krople deszczu cały czas miałaś przed oczami scenę  sprzed domu Harrego . ..... Nie mogłaś o tym zapomnieć i kiedy uznałaś że nie możesz tak dłużej siedzieć bezczynnie więc włączyłaś tt . Było tam pełno wiadomości od fanek Harrego ... więc jednak go wyłączyłaś . Wyszłaś na balkon i usiadłaś . Deszcz nie przestawał padać , ale ty nie miałaś ochoty ruszać się z tamtego miejsca . Z daleka ujrzałaś 2 chłopaków moknących w deszczu widać było że szukali jakiegoś schronienia . Prędko wybiegłaś im na przeciw . 

- Ej wy chodźcie do mnie .. nie pozwolę żebyście tak mokli . - powiedziałaś a oni posłusznie ruszyli do twojego domu . 
- Cześć jestem Liam , a to jest Niall - przedstawili się 
- (twoje imię ) .. potrzeba wam czegoś ?? - zapytałaś 
- ręcznika .. jeśli to nie problem - powiedział Liam 
- jasne chodźcie za mną - powiedziałaś i wszyscy troje weszliście na górę . Dałaś im dwa ręczniki i usiedliście na sofie u ciebie w pokoju . .... 
- jeszcze raz dziękujemy .. nie wiem czy w taką ulewę dotarlibyśmy do Harrego - powiedział Liam 
- do kogo .. - zapytałaś zakładając ręcznik na głowę .
- Do Harrego .. znasz go może ... ? - zapytał Niall 
- yyy ... niee .. ale coś po prostu mi się przypomniało - uśmiechnęłaś się (; 
Siedzieliście tak 20 minut gadając . Niall i Liam wymienili się z tobą tt i numerami telefonów , nawet dodali posta na tt że jesteś niesamowita , uwielbiają cię i jeszcze raz dziękują za gościnność .. .  Po jakimś czasie deszcz ustał a oni mogli wracać . Odprowadziłaś ich do drzwi , a oni na pożegnanie cie pocałowali w policzek . Uśmiechnęłaś się do nich .... dzięki nim całkowicie zapomniałaś o Harrym . ... Wróciłaś na górę i wzięłaś długi zimny prysznic , a jak skończyłaś poszłaś do pokoju posiedziałaś jeszcze 2 h na laptopie i poszłaś spać .

5 komentarzy:

  1. Tak czytam i myślę, kurde znam to... Wiem Randka z Gwiazdą, nie mylę się prawda ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog!:D Bardzo mi się podobał ten rozdział:D

    OdpowiedzUsuń
  3. A no i zapraszam na kolejny rozdział http://chomicek55.blogspot.com/ ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka blondynka!!?? Ohohoho! Czekam na kolejny, mam nadzieję, że to się wyjaśni :D

    Zapraszam na nowy rozdział: http://friendshipisaspecialkindoflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń