Po chwili całkowitej ciszy Harry ponownie się odezwał .
- Nie jesteś jak inne dziewczyny ....
- To znaczy jaka... ? chodzi ci o , to że nie biegam za tobą i nie wykrzykuje codziennie tych samych słów czy może o to , że jestem przemądrzała i dziwna - odparłaś z sarkazmem .
- yyy raczej nie chodziło mi o to .....raczej że jesteś niesamowita na swój sposób ...- zatrzymaliście się oboje i spojrzeliście sobie w oczy .
- Jeśli myślisz że mnie poderwiesz tym swoim zniewalająco pięknym spojrzeniem albo uśmiechem to się grubo mylisz ... - odparłaś odrywając się od jego spojrzenia .
- Ale o co ci chodzi ... bo nie rozumiem .. ?? - zapytał uśmiechając się
- Mogę się założyć że właśnie na to podrywasz dziewczyny , ale na mnie to nie działa więc odpuść sobie ...
- ale .... - Harry chciał coś powiedzieć , ale prędko się wtrąciłaś .
- to idziemy .. czy będziemy tak stać i czekać ... aż deszcz spadnie ... ?- zapytałaś
- yyyy ... no to chodź - powiedział nie długo czekałaś aby ponownie go usłyszeć .
- myślę że jak byś mnie znała to byś mnie lubiła .. -powiedział robiąc zaskakującą minę .
- jeśli tak myślisz ... to proszę bardzo .. ja ci n pewno nie zabronię - zrobiłaś wymuszony uśmiech .
Spacerowaliście z dobrą godzinę , aż do kiedy usiedliście na ławce na poboczu parku . Przez kilka następnych minut rozkoszowałaś się śpiewem ptaków , a następną już słyszałaś głos Harrego .
- a więc co widziałaś odkąd tu jesteś ??- zapytał z lekkim zawahaniem , bo domyślał się że postanowisz mu odpowiedzieć srogo , ale mylił się .. tym razem zrobiłaś coś czego się nie spodziewał .
- ummm... więc odkąd tu jestem nie widziałam wiele a co ... ?- powiedziałaś opanowana
- to może jutro pokazał bym ci .. jeśli jedynie masz ochotę ... bo mam wolny czas rano , a do studia umówiłem się z chłopakami o 15 dopiero więc... co ty na to ?? -zapytał zaciskając zębami dolną wargę swoich czerwonych i pełnych ust .
- no co ty ! sławny Harry Styles chce wyjść zemną i pokazać mi miasto przepraszam wiosekę ! spełniło się moja marzenie ... ale jest tylko jeden problem .. - powiedziałaś zimnym tonem jak dotychczas
- Niby jaki .. - odpowiedział podnosząc brwi wyżej
- nie wiem czy mam na to ochotę ...
- czyli nie .. ? - zapytał a mina mu lekko zbladła
- nie no skoro zapraszasz to dlaczego nie , ale teraz muszę wracać do domu - jak usłyszał te słowa uśmiech zagościł ponownie na jego twarzy .
- okay nie ma problemu odprowadzę cię chodź .. - zaproponował po czym wstał z ławki .
- jak chcesz - również wstałaś i wzruszyłaś ramionami na znam obojętności .
Przez całą drogę zamieniliście może 5 albo 6 zdań . Kiedy dotarliście już pod dom Harry się zatrzymał .
- coś nie tak ... ?
- dzięki za spotkanie , - powiedział podchodząc bliżej ciebie .
- tak ..skończyłeś już ..??! - powiedziałaś z wymuszonym uśmiechem patrząc mu w oczy . Lecz w tym jednym momencie zatraciłaś się w nich . Harry korzystając z twojej nieobecności nachylił się i gdy miał już cię pocałować spanikowałaś mówiąc .:
- kup sobie nowy płyn do płukania ust .. masz .... nieświeży oddech - powiedziałaś wchodząc za furtkę . Odwróciłaś się uśmiechając się przy tym do niego i weszłaś do domu . Prędko poszłaś na górę niezauważona przez tatę i poszłaś wziąć długą gorącą kąpiel jak co wieczór to robisz. Nagle coś do ciebie dotarło . Pomimo tego , że jesteś dla niego taka sroga on jeszcze się nie obraził wręcz przeciwnie .... . Kiedy już wyszłaś z łazienki usiadłaś na łóżku i zaczęłaś nad tym myśleć .
"a może on nie jest taki zły ...ale co do tego jeszcze się przekonamy " . Myślałaś i myślałaś i nawet nie zauważyłaś kiedy zasnęłaś .
Rano ...
/ No i jest drugi rozdział mam nadzieję , że wam się spodoba .. i proszę o zostawienie komentarza to dla mnie ważne ! <33 i przepraszam że taki krótki , ale coś dwa dni pod rząd zemdlałam i nie miałam dostępu do laptopa ! <33.
Czemu ona jest dla niego taka niemiła, ej! :) Pewnie tylko teraz, potem się w nim zakocha :D Rozdział świetny, czekam na kolejny! Zapraszam do mnie: http://friendshipisaspecialkindoflove.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPS dodaję do obserwowanych :)
no coś w tym stylu (;
Usuń